pobór

Te fazy o których pisałem nie mają nic wspólnego z fazami zasilania pompy.
do tych ustawień wchodzisz z poziomu użytkownika – program 1 CO-, Pompa ma być ustawiona na auto i wtedy w zadanych godzinach będzie trzymała temp komfort a w pozostałych obniżoną.
Jeśli dalej niejasne mogę Ci podać jak masz ustawić konkretne linie żeby działało tak jak chcesz ale to jutro wieczorem.Gościowi nie chodzi ocenę tylko czy będzie dobra. Jemu nic nie musi się zwracać. Po prostu chce zbudować dobry dom i cieszyć się życiem a nie fundować sobie obóz pracy na stare lata.

Dokładnie tak,gość tego nie pojmuje,że każdy dom jest inny z innym obciążeniem na ciepło i innym zapotrzebowaniem na ciepło.
rustin,bez OZC to możesz sobie jedynie papier toaletowy kupić a nie wybierać źródło ciepła do domu

Możesz napisać gdzie to wyczytałeś. Z tymi PC za 10 tys to jak z kotłami na eko za 4 tys. są ale większość kupuje te droższe.
Ja wiem najlepszy kocioł na eko i do tego solary na lato bo tak sie panie tero robi.

znajomy buduje kończy dom lepiej ocieplony od mojego

Jeśli nie jest bardzo nastawiony na grzanie tylko w taniej taryfie to wg mnie będzie ok. Będzie musiał tylko ustawić w okresie większego poboru małą histerezę i na bieżąco dogrzewać. Na wannę starczy a na drugą też zdąży nagrzać.  klimatyzacja Mokotów Przy dwóch na raz byłby problem. Jak go stać na taki dom to rachunek roczny 100zł w tą czy w tą raczej też nie ma znaczenia.
Swoją drogą do takiego domu PC?
dom 150 m2- realne zapotrzebowanie to 25 kwh/m2/rok
swojej żonie jak pokazał pompę z zintregowaną z zasobnikiem to wiadomo co ona powiedziała tylko ta – bo będzie ładnie wyglądać w pralni

martwię się że go namówiłem na pompę a teraz zasobnik 200 litrów przy 4 osobowej może być za mały
pompa 1-fazowa 8kw extensa duo
o co w tym domu absolutnie się nie martwię
ale mam mieszane uczucia z cwu przez ten zasobnik

okienko

Przecież tam nie ustawiasz przedziałów tylko temp o danych godzinach, i gdy np ustawisz sobie tak:

Przy 5-obobowej rodzinie wystarczał mi zasobnik 150 litrów grzany do 42-43 wyłącznie w taniej taryfie: 22-6 + 13-15, ale nie używaliśmy wanny, tylko codziennie prysznic 5 osób. Zużycie łączne wody (c+z) w naszym domu to 10-11 m3/m-c.
Każdy ma inne gusta i jeden woli wannę, inny moczyć się pod prysznicem pół godziny, ale z MOJEGO punktu widzenia 200 litrów spokojnie wystarczy dla nawet pięciu osób.

Nie wiem, ale moja żona też tak ma. Leży w wannie pół godziny, ja do Niej czasem włażę i woda mnie PARZY, że nie jestem w stanie tyłka zmoczyć. Kiedyś zmierzyłem, że moja żona jest w stanie wytrzymać w wannie z wodą o temp. 51sC. Oczywiście nie po szyję, tylko “do połowy” że cycków nie kryje. Czerwona jest jak rak po wrzuceniu do gara z wrzątkiem, ale twardo siedzi i jeszcze się cieczy. Jakiś czas temu na grupie budowlanej na usenecie się dziwili, jak to w ogóle możliwe… A tu proszę, moja żona nie jest jedyna. Zresztą pod prysznicem jest czasem podobnie. Wchodzę do łazienki, a tam atmosfera jak w Zakopanem w czasie zimy. Powietrze można kroić nożem, a kabina prysznicowa płonie… Aha, ja grzeję małą termę prądem, ale wysoko.
0600 – 20st
1300 – 23st
1500 – 20st
2200 – 22st to przedział Ci się zamknie  pogotowie kanalizacyjne   i będziesz miał Swoje 5 okienek – chyba, że chciałbyś w nocy jeszcze coś zmieniać w temp, ale to IMHO nie ma sensu.

Podpowie ktos jak włączyc w Atlanticu grzanie w 2 taryfie?
Narazie chodzi cały czas w trybie komfort.
Próbowałem ustawić
1faza zał. i ustawić godzinę na 22
to 1faza wył. mogę ustawic tylko do 24 z nastawą skokową co 10min.
Pompe mam 1fazową 6kw.

temperatura

zastanawiam sie czy mozna jakos wplynac na modulacje, przeciez to pompa dobiera z jaka czestotoliwoscia pracuje. im nizsza temp. zewn tym modulacja wieksza. jest jeszcze jakis parametr co wplywa na modulacje ?  ja np. dzis przy -2 na zewn. mialem 47Hz i na zasilaniu 32 chociaz z krzywej wychodzi o wiele wiecej. zastanawiam sie czy mozna jakos wplynac na modulacje, przeciez to pompa dobiera z jaka czestotoliwoscia pracuje. im nizsza temp. zewn tym modulacja wieksza. jest jeszcze jakis parametr co wplywa na modulacje ?? ja np. dzis przy -2 na zewn. mialem 47Hz i na zasilaniu 32 chociaz z krzywej wychodzi o wiele wiecej. W Panasonicach jest funkcja Quiet która ma powodować że pompa chodzi ciszej. Żeby ciszej chodzić musi sprężarka działać na mniejszej częstotliwości co wymusza ta funkcja. A generalnie im dłużej pracuje pompa tym z mniejszą modulacją chodzi. Przy krótkich okresach pracy musi chodzić z pełną mocą żeby nadgonić wychłodzenie posadzki. ale pewnie ta funkcja jest kosztem utraty mocy. nic za darmo nie ma, wszyscy by teraz naciskali quiet  nie zauwazylem zeby modulacja sie zmieniala po paru godzinach. musze to sprawdzic czy rzeczywiscie sie tak dzieje. u mnie zawsze pompa pracuje od 21 do 8 rano wiec teoretycznie nad ranem powinna sie wolniej krecic niz na poczatku?

no a skoro PC daje 5,5kw przy -15 – to map może mieć rację pisząc, że zwyczajnie brakuje mocy
tym bardziej, że czasami dochodzą do tego błędy, które nie są ujęte w OZC
a 2 stopnie różnicy to dużo – ale nie wiem jak się to przekłada na wynik w OZC, tutaj musiałby się asolt wypowiedzieć

właśnie o to mi chodziło że w jednym miejscu było napisane zapotrzebowanie (czy straty… whatever ) 5,2 kW a w drugim 4,2 kW
jak pompa daje 5,9 kW, a straty są teoretycznie 5,2 kW.. no to jest na podobnym poziomie. wystarczy kilka błędów w ociepleniu i już z teoretycznych 5,2 kW robi się 6 kW lub więcej, do tego dochodzi jeszcze przygotowanie CWU

ale jakie masz straty 5,2kW. Skąd to wziąłeś klimatyzacja na Wilanowie? Pisałem że dom ma zapotrzebowanie 4,2kW wiec zostaje 1,7kW z mocy 5,9 generowanej przy -15st. Czyli prawie 40%!!!. W moim dzienniku podawałem że miałem robioną termowizję i było ok. Ale hipotetycznie nawet gdyby nie było to jak musiałoby być skopane żeby połknąć 40% nadwyżki mocy. Do tego to jest moc bez grzałki która się ani razu nie właczyła. Jeśli się załaczy to moc wzrasta.
Reasumując – nie ma takiej mozliwości żeby moja pompa chodziła “u kresu swoich mozliwości”. Wszystko było robione ze sztuką począwszy od OZC przez podłogówkę a na instalacji pompy kończąc

CWU nie grzejesz w ogóle, że piszesz o 4,2kw bez CWU ?

a właśnie, to w końcu daje ci 5,9kw czy 5,5kw przy -15C ?

Pompa według specyfikacji przy -15stopniach i temp zasilenia 35 daje 5,9kW mocy cieplnej. Proste?
Zapotrzebowanie mam 4,2kW bez CWU (celowo nie podaję z CWU bo jak grzeje w dzien to caośc idzie na CO). O jakich stratach piszesz – potrzebuje 4,2 a pompa daje mi 5,9 to mam nadwyzke i to chyba proste. Nie wiem co miałeś na mysli wiec rozwiń proszę.

dojechać

więc dzisiaj rano dzwoniłem za prętami na zbrojenie ław. Miły Pan obiecał zadzwonić za 15 minut, więc po 3 godzinach zadzwoniłem jeszcze raz. Miły Pan obiecał zadzwonić za 15 minut… No są jeszcze inne składy ze stalą w Mielcu ale nie chcieli nawet słyszeć o transporcie na dzisiaj, a ceny mają porównywalne, zatem czekałem i tym razem było dużo lepiej. Pan zadzwonił, popytał co i gdzie i zanim wyszedłem z roboty wesoły kierowca już czekał na mnie z rachunkiem. Poczekał chyba z 45 minut, ale był nadal wesoły i przekazał mi kwit. A tam fi 12 po 2750 brutto tona, fi 6 po 3300 brutto tona pocięte na metrowe kawałki. Nieźle! Było tego 660kg a zapłaciłem 1890zł z dowozem i tym cięciem. Można taniej, ale to ekspress.

Popatrzyłem na pogodę i pojechałem do domu. Trzeba się było przebrać, zjeść coś… jak normalni ludzie odłożyć wszystko na jutro, bo leje jak z cebra. Po co od razu sąsiadom pokazywać, że się wariaci budują? Dojechałem do domu, a tu dzwoni teściu, że będzie na 16:00 pomóc. Mówię mu że bez sensu, że leje, ale ten nic tylko przyjedzie i koniec. Spoko! Pomyślałem, że skoro mam blaszaka i pręty, to sobie zbijemy przyrząd do gięcia i porobimy strzemiona… ale nie! Zajeżdżam, a tu teściu pierwszą ławę kończy kopać… przemoczony do suchej nitki. Nie chciał się dać przekonać, żeby to zostawić więc musiałem mu pomóc. Spoko. Skończyliśmy i powiedział mi, że jest przemoczony do suchej nitki i jedzie do domu, bo się rozchoruje. A myślałem, że to ja jestem wariatem…

Zostałem więc sam, skręciłem sobie w tym blaszaku blacik do gięcia prętów, wbiłem 2 kołki w ziemię i pozbijałem taki mini stolik. Potem porobiłem w środku 3 szubienice do wiązania zbrojenia. Garaż ma 5m, więc obracając z dwóch stron można skręcić praktycznie całą belkę 12m, a mam mieć takich 6, plus jakieś krótkie odcinki. Jakby jutro padało, to będę miał co robić. Potem powbijałem kilka gwozdyków i pogiąłem coś ponad 100 strzemion. Wszystkich na ławy będzie około 300, więc to jest już jakiś początek.Działa to tak: należy znaleźć sąsiada z prądem w zasięgu kabla, dogadać się z nim co do ceny kWh (1zł wydaje się zdrową ceną) i bez kozery wpiąć wtyczkę tam gdzie trzeba. W tej skrzyneczce jest bezpiecznik i należy go dobrać tak, żeby strzelał pierwszy – jak sąsiad będzie w robocie, to nie trzeba będzie mu okna wybijać, żeby prąd włączyć, tylko kulturalnie, pstryczek pstryk i działa! Całość bez montażu kosztowała mnie chyba 208zł, w tym 55mb kabelka, po 2,70 chyba za metr i jestem z tego EB bardzo dumny. Zgłoszę to chyba na patent…

Przeliczyłem te zbrojenia. Na rachunku 300 sztuk waży 60kg i kosztuje 198 zł. Do tego gięcie (około 2 godziny mojej roboty), więc wychodzi po 0,66zł za strzemiono 20x25cm. Oszczędność 100zł – wychodzi po 50zł/godzinę, więc chyba można uznać.

profity

Wydaje się, że są takie elementy na budowie gdzie nie potrzeba specjalnej wiedzy. Przykładowo klejenie bloczków pióro wpust na zaprawę. Jak pion trzyma to jest ok. Co innego więźba – to już jest sztuka, choć na forum też można znaleźć ludzi którzy pierwszy raz w życiu stawiali więźbę do dachu dwuspadowego na własnym domu, nie mówiąc już o ludziach którzy pierwszy raz w życiu kładli płytki we własnym domu. Nieźle na kryzysie wyjdą te firmy, które nie potrzebują dużych zleceń – oni mogą działać w oparciu o http://klimatyzator.eu remonty mieszkań itp. Zainteresowanie takimi pracami zawsze jest widoczne. Inna sprawa – takie małe firmy powinny się starać o dobrą promocję. Obecność w serwisach takich jak  może przynieść wiele profitów – wystarczy tylko się zaangażować w zapewnienie firmie widoczności w sieci. Wtedy zlecenia na pewno będą widoczne.Jak ktoś nie ma za dużo pieniędzy to je oszczędza i robi więcej sam, licząc się z niedociągnięciami. Wydaje się, że są takie elementy na budowie gdzie nie potrzeba specjalnej wiedzy. Przykładowo klejenie bloczków pióro wpust na zaprawę. Jak pion trzyma to jest ok. Co innego więźba – to już jest sztuka, choć na forum też można znaleźć ludzi którzy pierwszy raz w życiu stawiali więźbę do dachu dwuspadowego na własnym domu, nie mówiąc już o ludziach którzy pierwszy raz w życiu kładli płytki we własnym domu. Jak ktoś nie ma za dużo pieniędzy to je oszczędza i robi więcej sam, licząc się z niedociągnięciami.

robota

w okresie boomu budowlanego powstało morze “firm budowlanych” zakładanych przez chłopcow, którzy przeszpachlowali dwie sciany i mieli kilka wiaderek i szpachelek…

że ostra dyskusja się tutaj wywiązała. Nie zgodzę się z kilkoma wypowiedziami stwierdzającymi, że tańsi zawsze muszą być partaczami. Współpracowałem z wieloma ekipami(głownie elektrycy) i na stałe związałem się z tymi prawie najtańszymi. Dlaczego? Bo swoją robotę wykonywali dużo lepiej i szybciej niż Ci co brali ponad dwa razy więcej. W rezultacie dniówka wychodziła im porównywalnie. Wcale mi to nie przeszkadza, że jeżdżą starym busem czy osobówką. Dla mnie liczy się dobrze zrobiona robota i skończona na czas.

mieli mocne postanowienie “bede bogaty”, wielkie aspiracje i chyba tyle…

zero pojecia o solidnosci i rzetelnosci, zero pojecia o prowadzeniu firmy, koszmarny stosunek do pracy, zleceniodawcow (wtedy kiedy juz dali pieniadze) i pracownikow (kiedy juz swoje zrobili)Dobry temat do pisania postów. Sam się zgadzam z tym, że wielu szmaciarzy i partaczy zabrało mi aż trzy domki do budowy w tym roku. Cena którą mnie przebili była nie do odrobienia. Bez sensu stawiać domek za 35 tys., skoro rok temu za sam dach na takim domku było 25 tys za sam dach. Ci kolesie z Białogardu prześladują mnie już od roku. Jeżdzą starymi osobówkami do roboty, mają młotek i kielnie i wielka firma. A co powiecie o większych firmach budowlanych w których jest powiedzmy 40 pracowników , szefu ciągnie 5 budynków na raz , jeden myślący w ekipie a reszta po szybkim kursie noszenia bloczków . Pijaństwo i olewka , później wychodzą takie domy płaczu tak jak ten na którym aktualnie robię więźbe ! Był sobie pewien domek jednorodzinny co go ponad 100 murarzy przez pół roku budowało , oczywiście nie na raz tylko taka rotacja była w firmie to nie tyczy się do ciebie. Wkurzają mnie beztalencia co to zabierają chleb lepszym od siebie. A cielaki za nimi idą bo tańsi… to jest dramat, a horror gdy po nich sprzątam. tak samo zaczynałem, ale nie kopałem roboty. W piątek widziałem ekipę kaloszowców=paradekarzy. Zepsuli robote, więżba do rozebrania, ale już zostanie,a ludzie inwestorzy wkurzeni na maxa. Ale mogą tacy liczyć np. na mnie. Bo chociaż miałem robić pierwszy (i wzięli sobie tańszych i poprawię to po nich ) to zawsze przyjdę i skończę robotę.

cierpialy i cierpia na tym nadal prawdziwe firmy budowlane i klienci, ktorzy chca cokolwiek wybudowac musieli brac co bylo… (prawdziwe firmy maja duzo pracy…) Dziadostwo dobrze powiedziane ostatnio na budowie gdzie pracowali takiego typu ala fachowcy jak się zapytałem czy już długo pracują w tej branży to mi powiedzieli że [ od paru miesięcy] właśćiciel były górnik już na emeryturze drugi rzeżnik z 20 letnim stażem do tego jakiś były wykładowca gdzie to jego drugi tydzień na budowie.  Wiem że nie ma co oceniać ludzi po wyglądzie i stwierdzić że nigdy nie pracował na budowie i nie potrafi wykonać żadnej żeczy,ale jeśli taki gość robii drugi czy trzeci tydzień to wybaczcie,i co jest najlepsze w tym że tacy mają w pip roboty

Jest nadzieja, ze kryzys zabije firmy walizkowo – bagaznikowe, bo owiele bardziej beda sie liczyc referencje, czego wszystkim zycze…

gwarancja

Kryzys budowlany – kogo cieszy? Na pewno nikogo z branży budowlanej. Ciężej o kredyt to po pierwsze. Następnie dochodzą inne problemy. Wahające się ceny, i to, że każdy mówi o kryzysie – to chyba główny problem. Wszyscy się wzajemnie nakręcają dokładnie, bezsensowny kryzys , Mostostal na Mysiadle upadl .-lada dzień będą rozwiązywac kolejne stacje. 2 lata temu redukował zatrudnienia , a nam chcą wmówić ze kryzysu nie odczujemy, a budowy prężnie sie rozwiajaja . może i wyhamowała ale chyba nie dla wszystkich? Większość ludzi nie dysponuje workiem pieniędzy bez dna więc oszczędzanie jest konieczne. Szczególnie że po budowie jest nie tylko eksploatacja, ale i życie. I to też jest kosztowne  Ci którzy mieli budować domy to i tak budują, bo maja na to pieniadze. nie ma znaczenia czy zaplacą więcej o 5 czy 10 tys. jednak z moich orientacji bierze najmniej i dlatego już kilka osób z mojej okolicy własnie ich zatrudnia. Zgadzam się z przedmówcą – oszczędzać można, ale biorąc pod uwagę tylko materiały o odpowiedniej jakości. To wśród nich należy poszukiwać tych najtańszych.

Często oszczędza się na bezpieczeństwie – brak zabezpieczeń, szkoleń bhp, ochron osobistych. Szybko, szybko, później jest już dużo czasu na przemyślenia.

Polecam przygotować się przed rozpoczęciem prac.
Szczególnie dokumentacja i szkolenia BHP.

W przypadku styropianu do ocieplania budynków warto posłużyć się wytycznymi programu “Gwarantowany Styropian”, dzięki którym można w bardzo prosty sposób wstępnie zweryfikować jakość płyt styropianowych, jeszcze przed zakupem. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej   http://przylacza.com.pl/wypompowywanie-wody-z-zalanych-pomieszczen/ Pocieszy tych, którzy na kryzysie nie ucierpieli. niestety nikt nie ma portfela bez dna – oszczędności to konieczność. Właśnie zastanawiam się nad rozpoczęciem domu i natknęłam się na bardzo ciekawe rozwiązani  Teraz każdy remont można zrobić taniej (szczególnie o własnych siłach), bo materiały budowlane, chemię, a nawet armaturę łazienkową można kupić 50, 60% taniej w outletach budowlanych takich jak np. Powinno się promować tanie budownictwo jednorodzinne, rozwijać perfyferia miast.

Podczas planowania i nadzorowania wydatków na budowę polecam metodę “od ogółu do szczegółu”. jest możliwa, tyle tylko, że trzeba od początku wiedzieć jak to robić. Sposobów jest wiele. Najpopularniejszy to rzecz jasna wykonywanie części prac własnym sumptem. Ale oszczędzić także można na materiałach itp. No i jak ktoś wspomniał trzeba myśleć przyszłościowo i wybierać takie rozwiązania, które w przyszłości pozwolą nam na oszczędną eksploatację.
Należy już na początku wziąć całość środków i zacząć dzielić pieniądze na poszczególne zadania aż do wypełnienia całości robót budowlanych i wykończeniowych.
Działanie odwrotne; składanie całości budżetu z małych zadań może skończyć się tym, że np. wydamy ogromne pieniądze na dach i zostaniemy bez pieniędzy w pół drogi bo nie przemyśleliśmy wydatków na wcześniejszych etapach.
Dobrze rozłożony budżet na początku budowy trzeba już tylko na bieżąco nadzorować i korygować: wydałem więcej na stolarkę – skompensuję ten wydatek tańszą glazurą, itd.
Na takiej zasadzie, bazując na własnych doświadczeniach zbudowaliśmy program do samodzielnego kosztorysowania i nadzorowania remontów dla “niezawodowców”. Sprawdza się też na budowach na etapie stanu surowego.

Kryzys w budownictwie może przyjść w przyszłym roku, może w kolejnych latach. Ale jak narazie jest chyba OK. W zeszłym roku wydano najwięcej zezwoleń budowlanych od wielu lat. Oczywiście nie wszystko przełoży się na budowy, ale na razie prognozy są optymistyczne. O dużym budowaniu w PL można zapomnieć. Jeżeli przyjdzie boom, to już będziemy mieć Ukrainę w UE i ich pracowników. Tak będzie, wspomnicie moje słowa, oby nie.  Dostawcy się wyprzedają, bo coś z zalegającym towarem trzeba zrobić.  Na pewno wykonawców, którzy bazują na materiałach po niższych cenach. Przykładem mogą być firmy zajmujące się np budową drewnianych domów.

zmiana

Głównym powodem była wizyta u architekta, który przekazał nam kilka cennych uwag i poprosił o to abyśmy jeszcze poszukali i postarali się jednak znaleźć coś większego. O dziwo znaleźliśmy z małżonką coś o wiele bardziej nam pasującego i to dość szybko. Architekt również stwierdził, że nowy domek ma potencjał i dlatego na 99% zamówimy właśnie ten projekt, jak tylko uda nam się trochę wybłagać u urbanisty aby zezwolił na powiększenie współczynnika zabudowy na naszej działce. Nowy projekt to . Przyczyny zmiany:
1. Większa powierzchnia (choć nie wiele to jednak jest widoczna, a jak stwierdził architekt budując dom nie warto aż tak ograniczać sobie powierzchni, bo to nie będą duże koszty, a różnica wyraźna)
2. Większa łazienka (metr to zawsze coś), kotłownia (ponieważ będziemy mieli ogrzewanie niegazowe, a dodatkowo zawsze można tam trzymać inne rzeczy jak rowery itd. + kotłownia bardziej oddzielona od części mieszkalnej), spiżarnia (można tam wstawić pralkę, przechowywać odkurzacz, po prostu jest trochę większa i chyba lepiej umiejscowiona)
3. Sypialnia również jest większa i ma ciekawą garderobę.
4. Miejsca na szafy ponieważ w poprzednim projekcie te wąskie kreski to były miejsca na półki (co błędnie interpretowałem jako szafy – np w holu).
5. Dodatkowo garderoba przy wejściu do łazienki.
6. Sprawa drzwi balkonowych w tym projekcie jest rozwiązana od razu (po prostu są tylko jedne – mam na myśli salon bo ja chciałem z jednych zrezygnować)Jeśli chodzi o piwnice to raczej nie będzie mi potrzebna. Po prostu wystarcza mi to co jest, wiec chyba nie ma sensu pakować się w dodatkowe koszty. Plus chciałbym robić jak wspomniałeś sporo metodą gospodarczą, więc lepiej nie brać się za coś na czym się nie zna (ani znajome ekipy). Jak najbardziej myślę o rekuperacji (zwłaszcza że żona jest alergiczką) choć na obecnym etapie moja wiedza na ten temat jest raczej internetowa/forumowa (na pewno rekuperacja z GWC wydaje się być ciekawa). Robiłem sobie różne wyliczenia w excelu (teraz go nie mam przy sobie bo jestem w pracy) i z tego co mi się wydaje (pamiętam) to taka ściana ytong 24 + 20/25 styropianu grafitowego potrafi osiągnąć współczynnik u poniżej 0,1 (chyba, że coś przeszarżowałem w tych zamianach z lambda na U itd…) i właśnie o takim czymś myślałem. Jeśli chodzi o PCi to chyba jest to dla mnie zbyt duży koszt ponieważ ogólnie marzy mi się wybudowanie domku w kosztowych granicach około 350 tyś. zł. Oczywiście bardzo chętnie wysłucham wszystkich rad odnośnie mojego nowego projektu i moich (być może błędnych) założeń.

Generalnie projekty są bardzo podobne, ale stwierdziliśmy że 22 metry w kosztach to nie jest tak dużo, a jednak będzie dużo więcej dodatkowej przestrzeni. Być może uznasz, że to co pisze kompletnie nie pasuje do Twojej wizji wymarzonego domku, ale chciałem opisać Ci najdokładniej dlaczego zdecydowaliśmy się na zmianę.

ewentualność

Na razie ja i żona, ale liczmy, że w przeciągu roku będzie nas troje Przeczytałem setki wpisów na temat CWU i zdania są podzielone, ale wydaje mi się, że jednak większość osób idąc w PC decyduje się na zbiorniki w okolicach tej wielkości.Tak ale należało by się zastanowić do jakiej temperatury nagrzewa się woda w tym bojlerze, bo chyba nie do 50 stopni. Poza tym tak jak mówiłem przy deszczownicy, czy wannie z hydromasażem (oczywiście ja nie mówię, że takie coś mnie insteresuje) taka ilość już nie będzie wystarczała. Chciałbym się zabezpieczyć na ewnentualne “a może by tak”. Pytanie jaka będzie różnica kosztów grzania tych powiedzmy 180 litrów w kompaktowej, a 300 litrów w osobnym zbiorniku na cwu. Oczywiście to na pewno zależy od źrodła ogrzewania. Ale jeżeli nie wychodzi to duża kwota to czy warto z tego rezygnować?

dla wanny około 230-250 litrów pojemności u moich rodziców dla jednej osoby starcza bojler 80 litrów (zasilany z pieca na drewno/węgiel i dodatkowo grzałka z prądem) ..
dla drugiej trzeba chwilę poczekać ale niezbyt długo.. w zasadzie jak się wyleje woda z wanny i kobieta wyjdzie to po paru minutach już można lać kolejną..

Trzeba pamiętać, że przy PC woda CWU grzeje się mniej więcej do temperatury 50 stopni i wydaje mi się, że do większej wanny, czy też prysznica z deszczownicą kompaktowa pompa i jej zasobnik w granicach 180 litrów to może być trochę za mało. Może Arturo czy też inni posiadacze PC wypowiedzą się na jakie zbiorniki się zdecydowali i co było tego przyczyną?

tańszy

Warto się zastanowić, czy nie zrezygnować z niektórych proponowanych w projekcie rozwiązań lub zamienić je na tańsze lub tylko pozornie droższe.
1. Jak w przytoczonym w poście powyżej przykładzie z długą płytą stropową zamiast słupa, czasami opłaca się na coś wydać więcej pieniędzy, bo może się okazać w ogólnym rozliczeniu, że jest to tańsze, o efekcie wizualnym już nie wspominając
2. Podobną sytuację miałam ze słupem zewnętrznym mającym podpierać zadaszenie nad wejściem (taras poddasza). Jego fundament był kilka metrów niżej, więc już na etapie projektu kazałam go zlikwidować, a nadwieszenie jest zazbrojone jak balkon.
3. Wybór stropu może przynieść oszczędności lub wydatki.
Mam położony strop z płyt kanałowych, które po zaszpachlowaniu od dołu zamków można tak zostawić (w stylu industrial) lub pociągnąć wyłącznie gładzią. Ich cena + wieńce + robocizna + dźwig, jest porównywalna ze stropem monolitycznym wylewanym na budowie, ale przynajmniej bez strachu o jakość wykonania (warto zrobić własne wyliczenia dla konkretnego domu/lokalizacji). Jego ułożenie to tylko 4 godziny (+ zazbrojenie i wylanie wieńców) i możemy go obciążać paletami pustaków. W kanałach można poprowadzić instalacje elektryczne, WM, odkurzacza centralnego itp.
Jeszcze ładniejszą, gładsza powierzchnię ma strop filigran (moim zdaniem szkoda go nawet malować), jednak dodatkowo wymaga wylania nadbetonu.
Stropy gęstożebrowe nie obejdą się bez tynkowania lub podwieszanych sufitów, i jeśli takie planujesz, bo chcesz w nich ukryć oprawy oświetleniowe czy kanały WM, to możesz ten strop brać pod uwagę, w innym wypadku szkoda kasy (ale tu też warto zrobić wyliczenia dla konkretnego domu w konkretnej lokalizacji).
Decyzję co do wyboru stropu warto podjąć przed udaniem sie do architekta lub podczas trawania prac nad projektem koncepcyjnym.
A przed wyborem stropu należało by zrobić sobie tabelkę z wadami i zaletami danego rozwiązania.
4. Ważny jest też wybór materiału na ściany, czy w ogóle systemu budowy. Może to być jak u pollo_loco murowanie bez wody, lub też zamówienie domu z prefabrykatów.
Byłam kiedyś na budowie domu z płyt keramzytobetonowych, dotykałam tych ścian – wystarczy przeciągnąć tylko gładzią lub wytapetować Otwory na puszki i przewody robią od razu w fabryce, więc to też obniża koszty pracy instalatora.
5. Na swojej budowie dla piwnicy wybraliśmy ściany żelbetowe wylewane w szalunkach systemowych nie tylko z powodów konstrukcyjnych i technicznych (beton wodoodporny), ale też dlatego, żeby ich później nie tynkować (piwnica przeznaczona także na rekreację).

Znalezione obrazy dla zapytania dom energooszczędny

Na etapie projektu można sporo grosza przyoszczędzić,bez pogorszenia funkcjonalnosci czy też komfortu życia a wbrew pozorom,mozna ten komfort zycia polepszyć za mniejszą kasę niż gdybyśmy budowali wg projektu.

Po pierwsze,system grzewczy bezobsługowy,gdzie nie jest konieczne wybudowanie czy posiadanie osobnego pomieszczenia na kocioł zwany kotłownią i na etapie wyboru projektu mozna wybrać projekt z jak najmniejszym pomieszczeniem rzędu 2-3m2 lub na etapie adaptacji można “kotłownię” projektową przerobić na pomieszczenie uzytkowe a wkleić gdzieć we wnękę nasze urządzenie grzewcze bezobsługowe,które potrzebuej dosłownie 1m*1m powierzchi.Mamy zaoszczedzoną kasę na rezygnacji z kotllowni a tym samym komfort zycia nam się polepszy bo przechodzimy z paliwa stalego na bezobsługowe ogrzewanie.

Po drugie,mając ogrzewanie bezobsługowe,rezygnujemy na etapie adaptacji z postawienia kominó bo do niczego nam nie będą potrzebne,jeśli ktoś nie planuje kominka to z dachu nie będzie wystawał żaden komin.Kolejna kasa zaoszczędzona.

Po trzecie,ściana,mozemy w dowolnej chwili zamienić materiał na ściany konstrukcyjne na najtańsze na rynku(różnice w cenie m2 są spore) a za to albo pozostawimy współczynnik przenikania ciepła jak w projekcie czym oszczedzamy na m2 ścian lub te oszczedzności przeznaczamy na pogrubienie izolacji czym zyskujemy komfort niższej ekslpoatacji domu w przyszłosci.

Po czwarte,strop,w parterówkach,jeśli jest strop lany,możemy go zmienić na strop drewniany tańszy zdecydowanie.

Po piate,fundamenty,warto przeliczyć czy płyta fundamentowa nie wyjdzie nam taniej niż tradycyjny fundament a tym samym zyskujemy komfort zycia po raz kolejny likwidując calkowicie mostki termiczne do gruntu.