beton

Oto opis wypracowanej metody szalowania:
1 Wycinasz belki w odpowiedniej ilości i długości do pomieszczenia.
pamiętaj: jeżeli wykorzystasz materiał do drugiego stropu układaj belki między ścianami, które będą również na parterze.
2. wycinasz dwie belki i mocujesz je do ścian w poprzek belek z p.1 najlepiej osadzakiem bo szybka robota. Wysokość montowania to wysokość płyty + wysokość belki + może być 0,5cm luzu, mierzone od góry ściany.
3. układasz belki na te z p. 1 w odpowiedniej odległości od siebie jeżeli belka drewniana nie jest prosta to wybrzuszeniem do dołu (będzie możliwość naprostowania jej stemplem) koniecznie mocujesz wzdłużne belki do poprzecznych ale od dołu żeby po wylaniu można je było zdemontować.
4. podpierasz belki stemplami oto moja metoda: stempel wycinasz na wysokość do sufitu minus płyta szalunkowa i luz, nacinasz stempel na wysokość pod belkami z p. 3 minus ok 1 cm na luz potem siekierą wyłupujesz nacięty element żeby została płetwa do przymocowania stempla z belką, podpierasz belki stemplami i klinujesz, niestety do ustawiana poziomu najlepiej nadaje się niwelator laserowy z czujnikiem.
5. układasz płytę szalunkową na górę pamiętaj płyta wiórowa przykleja się do betonu, informacje jak temu zaradzić poszukaj w necie, płyn do szalunków nie działa.
6. szalujesz boczki na odpowiednią wysokość.
7. układasz stal i wiążesz
8. zalewasz betonem i równasz

płyty są wielkie ciężkie i mokre, oto mój sposób na ich bezpieczne odklejenie od stropu. Zostawiasz lub wiercisz otwory techniczne na środku płyty, przenizujesz sznur i nakręcasz na wyciągarkę nad stropem, jak płytę rozkiwasz delikatnie opuszczasz ją na ziemię.

nie znam jeszcze metody odklejenia resztek płyty od sufitu.
w grę wchodzą:
- dłuto na młotowiertarce
- myjka
- tarcza diamentowa

kontygnacja

Domek ładny, też w tej chwili poszukujemy pokrycia dachu i wybieramy miedzy finnerą a dachówką cementową. Twój dach widzę ma być “stromszy” niż u nas, ale podobny kształtem, więc pewnie zwykła blacho dachówka będzie miała sporo odpadów. Mamy ciekawa oferte zarówno na Finnerę jak i na cementową Brass (z Lublina). Zrobili mi wycenę po przesłaniu mailem rzutu. W sobotę jadę zobaczyć ofertę ‘na żywo” jak coś dam znać .

Historię działki pomińmy, nie zależnie kto nam dom postawi musimy go gdzieś na Google Earth umiejscowić.
Moja praca zaczęła się od małej budy na podstawowe narzędzia, wcześniej przywiązywałem taczkę łańcuchem do drzewa.

smarowidło 2 razy, styropian zielony, na to folia kubełkowa + listwy zakańczające takie u góry żeby pomiedzy styropian a folię nic nie wpadło
chudziak i ścianki działowe już są, teraz robi się elektryka no i szukam okien

Łazienka: kibel ma być zabudowany w ścianie stąd te małe drzwiczki
po przeciwnej stronie ma być prysznic, zostawiłem tam w ścianie półeczkę na przybory do kąpieli

Komin: z elementów keramzytowych, wkład ceramiczny, ocieplany, wbudowany w ścianę będę dokładał dodatkowe kanały na poszczególnych kondygnacjach. Rurka ze skraplacza trafia do rury kanalizacyjnej. Nawiew do CO w podłodze przed piecem.
Potem zmieniłem zdanie i kupiłem komin firmy Schiedel

Nawiew do pokoju: zakopany pod posadką rura do nawiewu fi 100 mm ze stali nierdzewnej doprowadzona przed komin wystaje z podłogi w kotłowni obok pieca potem 2 metry w górę( Możliwe będzie grzanie powietrza) i wychodzi  czyszczenie kanalizacji tłuszczowej w kratce na dole na korytarzu na parterze.

Wentylacja: niektóre pomieszczenia połączyłem w jeden kanał wentylacyjny (lepiej to niż nic), z łazienki kanał leci do samej góry plastikowym kanałem oblanym betonem. Komora ze stelażem kibla jest również podłączona do wentylacji.

wpust

Masz rację co do silikatu ale zalety też trzeba wymienić… nie są tak chłonne na wodę jak BK, lepiej akumulują ciepło i są bardziej dźwięku szczelne. Ale szare są chyba bez wypustów chociaż przez to dużo tańsze. Jakiej klasy stosowałeś?

fundamenty prawie gotowe, trochę to trwało ale pogoda nie dopisywała
na to dysper… x2 + styropian EPS200 ECOPLEX 035
w jednej z hurtowni zapewniano mnie że na ten styropian nie trzeba folii kubełkowej ani nic  montaż wentylacji  innego, można go odrazu zasypywać piachem
czytając forum widzę jednak że zdania są podzielone i chyba kupię folię kubełkową + listwy wykańczające – będą to chyba ostatnie pieniądze wydane na fundament – ok 600zl

oczywiscie silikaty maja wiele zalet. Sa mniej chlonne na wode, ale jesli juz gotowa sciana miala by ci “pic” wode to jest cos nie halo, albo z izolacja, albo z wentylacja, ale jest generalnie cos spieprzone… no albo jest powodz i budulec scian jest ciut malo istotny
Sa ciezsze a co za tym idzie mniej przenosza dzwieki, ale i tak najwiecej halau z zewnatrz do srodka dostaja sie oknami
I tak by mozna dalej wymieniac i dyskutowac.

My budowalismy z szarego bloczka Prefabet Łagisza, klasa 550, 240x240x590, bez PW i bez uchwytow. Dokladnosc wykonania w klasie TLMA. Kupowane w Castoramie lub LeroyMerlin po 6 palet, w cenie od 5,69 do 6,17.

może i więcej się narobie ale i będę miał większą akumulacyjność cieplną, co przy ogrzewaniu podłogowym które działa z opóźnieniem jest istotne
podjadę dziś do castoramy i LeroyMerlin zobaczę co w jakich cenach jest dziś

biały jak i szary gładki po bokach
co do klasy nie wiem, nie interesowałem się bo i tak nie kupie BK

już prawie zdecydowałem że kupię maxa z wienerbergera, na pobliskim składzie znalazłem po 2zł/szt
kupiłem też bloczki po 2,40/szt i miałem nadzieję że jutro zaczniemy murować, jednak pada od rana a jak jest mokro to niestety ale utonelibyśmy w glinie 
jutro przyjadą bloczki jeszcze tylko cement, piach, pogoda i ruszamy w górę dla mnie ceramika dzisiaj juz sie nie ma czym obronic i ja bym z tego nie budowal… ale: wybierz ten budulec ktory bedziesz mial najtaniej za m2 surowej sciany i tyle. Przy ceramice wiecej sie narobisz ot i cala roznica

system

No to, że jeśli ktoś bierze się za budowę domu systemem gospodarczym i chce bloczki kleić sam to można łatwo popełnić jakiś błąd w sztuce i zrąbać całą ścianę tego się właśnie obawiam ponieważ nigdy jeszcze nie murowałem. Dlatego zastanawiam się nad thermodomem podobno w tym systemie trudniej jest cokolwiek zrąbać   Nic się nie zmieniło jeśli chodzi o wypełnianie kształtek styropianowych. Teraz kształtki mają więcej izolacji zewnętrznej i są potwornie drogie.Chyba dużo taniej wychodzi jednak ściana sylikat grubość 18cm + 20cm styro fasadowego.   Ty sie za duzo nie zastanawiaj i nie stresuj.

Jeśli jedno to bloczek o grubości 30 i więcej… klasa 500, 600, 700.
Ściana dwu wartwowa bloczek o grubości 24cm klasa 300 + styro fasadowe od 20cm do 30cm.

silikat jest doskonaly ale:
1. ciezki (pamietaj ze nosisz sam skoro budujesz sam)
2. mniejszy (wiec sciany przybywa wolniej)
3. twardy (to zaleta, ale i wada, ciecia jest sporo, a BK tnie sie jak maselko)
4. drozszy (tak bylo w naszym przypadku)
5. zimniejszy

Oczywiscie dyskusja na temat taki czy inny budulec na sciany to dyskusja o wyzszosci swiat wielkiej nocy nad gwiazdka… czyli abstrakcja. Ja jestem zwolennikiem BK bo z tego budowalem i nie zalowalem ani chwili – stad moja opinia. Po za nazwijmy to “ergonomia budowania” przekonala mnie takze cena… szare bloczki

bloczki M6 i tak murujesz na zaprawe, wiec nierownosci/nieregularnosci bloczkow zbubisz na spoinach. Wazna zasada o ktorej warto pamietac i ktora zaoszczedzi ci mase czasu brzmi: to sciana z bloczkow ma byc prosta i trzymac pion – niekoniecznie kazdy bloczek z osobna. Ja do tej zasady dojrzalem dopiero po kilku dniach murowania. Od tej chwili szlo duzo szybciej.

Podsumowujac kup te bloczki ktore dostaniesz taniej a ktore spelniaja kryteria nazucone przez projekt.

Skoro klejenie bloczków nie takie stresujące i straszne a u mnie teść też wykleił z BK cały domek to może pogotowie kanalizacyjne z tych bloczków będę budował jednak… ale zastanawiam się jeszcze nad bloczkami z silikatu… co myślicie o ścianie z sylikatu 18cm + styro fasadowe 20cm ?

Muorowanie to nie neurochirurka ani fizyka jadrowa. Murarzami tez sa ludzie, czesto wiedza u budowaniu mniej niz przecietny uzytkownik  . Dasz se chlopie rade Bierz BK w ciemno, bedziesz zadowolony.

róznica

nie mam jeszcze pomysłu z czego budować dom, w całym lub prawie całym domu chciał bym ogrzewanie podłogowe, rozważam budowę z ceramiki lub solbet BK, chcę też wentylację mechaniczną z reku i GWC,
ławy już wylane, na fundamenty przyjdzie czas w przyszłym tygodniu
z uwagi na bardzo gliniasty teren, został zrobiony wykop 15 x 12 i głęboki na ok 1.1 metra, pod wylanie ław + lekki podkop, ława szer-60 wys-40 Bardzo ładny projekt domu, powodzenia w realizacji. Co do materiału na ściany ostatnio coraz bardziej popularne silikaty, kształtki styropianowe też zyskują na popularności. Jaką macie szerokość działki skoro musieliście zlikwidować okna? gdyby się kierować wygoda i praktycznością to każdy ściany stawiałby z kształtek styropianowych… fajnie, że każda technologia ma swoich zwolenników i przeciwników. Ja zastanawiam się właśnie pomiędzy BK, silikatami a thermodomem i jeszcze nie podjąłem decyzji. To co mnie zniechęca do bloczków to strach przed wybudowaniem ściany bez poziomów…. czy tez mieliście takiego stracha? z ksztaltek styropianowych tez budowalem, wtedy nazywalo sie sie to Styromur. Fajne, ale upierdliwe, poniewaz co chyba 3 warstwy nalezalo ksztaltki wypelniac betonem (wtedy mieszanym w betoniarce i wciaganym na pietro recznie) a nastepnie czekac 24h az beton zwiaze aby nadmierne cisnienie nie rozerwalo ksztaltek. Nie wiem jak robi sie to teraz, to o czym pisze mialo miejsce jakies 17 lat temu

Nasz domek aktualnie jest uzbrajany w instalacje. Wybudowalem go sam, jednoosobowo, z betonu komorkowego. Byla to jedna z najlepszych decyzji jak dotad. Z betonu komorkowego buduje sie przyjemnie. Dom skladasz prawie jak z klockow. klej mieszasz wiertarka w wiaderku, nakladasz specjalna kielnia, sciany sa proste i czyste. Jak widze jak sasiad, goracy zwolennik ceramiki, od roku prawie meczy sie ze scianami parteru murowanymi na zaprawie to mnie pusty smiech ogarnia.

woda

powyginałem też już wszystkie pręty potrzebne aby przejść z siatki dolnej na górną, 3/4 już powiązane, jutro po pracy dokończę resztę. Niestety nie zrobiłęm zdjęć bo jak schodziłem z budowy to było już ciemno, a lampę w aparacie mam słabą. musiałem sobie jakoś radzić bo wody nie było a potrzebowałem jej tylko troche do zaprawy  wcześniej jak robiłem pogotowie kanalizacyjne  płot i zalewałem słupki to sąsiad woził mi wodę traktorem w takiej dużej beczce, ale ponieważ wziął za to dużo kasy to postanowiłem radzić sobie sam
Pręty wyginałem sprzętem jak poniżej oczywiście po wykonaniu prototypu. Jak już wszystko miałem obczajone to robiliśmy z p.Inspektor 4-5 szt/min. W sumie było ich 320. Tą gietarkę kupiłem w firmie METAL, śmiało moge polecić ich wyroby, giętarka wygina jak szalona. W późniejszym etapie będzie miała szanse na konfrontację z kalibrem fi16 – zobaczymy czy nadal będzie taka cwana

Na chwilę obecną budowa płyty fundamentowej zajęła mi:
- wykop + podbudowa 1,5 dnia
- kanalizacja + przepusty 3 dni
- szalunek ze styro 6 dni
- naprawa szalunku 2,5 dni
- zbrojenie 8 dni

pręt

Na szczęście zaprawa na której poziomowałem styro została na miejscu i nie musiałem już tego ponownie robić. Zdaje mi się że ta zaprawa miedzy innymi przyczyniła się do podniesienia szalunku, ale teraz to mogę sobie tylko gdybać.

troche zaniedbałem dziennik, zrobił się z tego teraz raczej tygodnik Ostatni tydzien robiłem na budowie ile mogłem, ale po pierwsze to natłok pracy, a po drugie to ta pogoda… . Praktycznie najwięcej zrobiliśmy w weekend (miałem nawet żeńską ekipę budowlaną ), w tygodniu to sporadycznie po kilka godzin jak nie padało.

Obecny etap to wykonanie zbrojenia płyty prętami żebrowanymi fi10 siatka 150×150 górą i dołem (w sumie 3700m i jakieś 2,6t).
Pod zbrojenie idą dystanse 25mm + podkładka 3mm żeby nie dziurawić XPSa.

Na chwilę obecną budowa płyty fundamentowej zajęła mi:
- wykop + podbudowa 1,5 dnia
- kanalizacja + przepusty 3 dni
- szalunek ze styro 5 dni
- naprawa szalunku 2 dniDosyć mocno się wczuwam żeby było równo, ale jak się bedzie trzymać wymiarów to bedzie łatwiej się robić i prętów starczy. Trochę żałuje że nie cisnąłem i nie ogarnąłem zbrojenia rozproszonego, bo aż sięo nie prosiło, no ale trudno. Może następnym razem.

parking

Uprzejmie proszę o wyrzucenie z centrum miasta Poznania WSZYSTKICH urzędów w którym mieszkańcy (petenci) MUSZĄ załatwiać sprawy. Wtedy ruch w centrum spadnie o połowę. Zmniejszy się zanieczyszczenie powietrza oraz korki… Likwidujcie przyczynę, a nie skutki miejskich bolączek. Nikt w środku tygodnia w godzinach przedpołudniowych nie pcha się do centrum na obiad. Większość osób musi tam jechać, bo ma do załatwienia sprawę w urzędzie (miasta, skarbowym, sądzie). Jeszcze w lecie można przeboleć utratę całego dnia, aby załatwić sprawę korzystając z komunikacji miejskiej. Zimą czekanie na przystankach po kilkanaście minut, aby w ciągu 2 godzin pokonać trasę 5 km (Świerczewo – Centrum), kończy się chorobą. Do przejazd komunikacją miejską,  kamerowanie kanalizacji  kosztuje więcej niż przejazd autem. Jeśli jedzie cała rodzina, to taka wyprawa jest luksusem, na którą stać nielicznych.   To zjawisko jest jeszcze silniejsze w miastach wojewódzkich o liczbie ludności znacznie mniejszej niż Poznań. Niektóre miasta wojewódzkie mają zaledwie 200 tysięcy mieszkańców a liczebność biurewstwa w urzędach wojewódzkich jest podobna.

Do przejazd komunikacją miejską, kosztuje więcej niż przejazd autem. Jeśli jedzie cała rodzina, to taka wyprawa jest luksusem, na którą stać nielicznych.”

a po co ty z cala rodzina do urzedu jedziesz?

“Zimą czekanie na przystankach po kilkanaście minut, aby w ciągu 2 godzin pokonać trasę 5 km”

no to ja proponuje ci isc piechota skoro przegląd kanalizacji kamerą  w poznaniu macie taka zalosna komunikacje ze jedzie wolniej niz czlowiek idzie

poza tym to nie rozumiem ja ostatnio w urzedzie bylem 2 lata temu wymnienic dowod
to jak ty czesto do tego urzedu lazisz?
a skoro lazisz czesto to rusz pustym lbem i sobie wyrob podpis elektroniczny i nie bedziesz musial chodzic
takie to trudne?

Te opłaty to często fikcja. Np. W Warszawie wydano więcej abonamentów mieszkańca za 30 zł ROCZNIE niż jest miejsc w płatnej strefie. To mniej, niż się płaci samej opłaty za użytkowanie wieczyste od własnego miejsca garażowego. W konsekwencji prawie wszystkie miejsca są w niej pozajmowane przez mieszkańców, a emeryci dorabiają sobie sprzedając fikcyjne meldunki czasowe, które pozwalają dostać abonament.  Rozróżnianie opłaty parkingowej od wielkości to zbyt skomplikowana sprawa. To się rozwiązuje na poziomie krajowym, np, w UK podatek drogowy zależy od emisji CO2, a koszt ubezpieczenia zależy od ceny samochodu, wielkości, mocy silnika (tu dokładniej nie wiem na jakiej zasadzie wrzucają samochody do poszczególnych grup). 

ma rację sugerując ograniczenie liczby wydanych abonamentów. Pierwszy może mieć nawet cenę niższą niż cena rynkowa, ale już drugi powinien być wyraźnie droższy, a trzeci nie może być wydawany. Dopóki się nie wprowadzi zasady, że na jedno mieszkanie przysługuje jeden abonament mieszkańca, i to w urealnionej cenie, żadne podwyżki opłat nie uwolnią miejsc parkingowych. A może uzależnić opłatę od wielkości samochodu?

W miastach jest coraz więcej SUVów. Wielkich i szerokich, często zajmujących 1,5 lub i 2 miejsca parkingowe.
Kto zajmuje więcej miejsca niech płaci więcej.

inaczej

To ja chciałbym, w ramach wolnej woli, zdjąć krzyże w klasach w świeckiej szkole – rozumiem, że żaden sąd nic do tego miał nie bedzie?
Przypoadek z nastolatką z Irlandii, ktory opisujesz wyglądał inaczej i miał zwiazek z tzw. Sprawą X z 1992 roku, w której to sprawie, zgodnie z tworzoną pod dyktando kościoła katolickiego konstytucją Irlandii nastolatka, która zaszła w ciążę (sprawcę skazano potem za gwałt) na mocy prawa powstrzymano przed podróżą do UK w celu dokonania aborcji. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który uznał, że jeśli w zwiazku z ciąz kobieta może stracić życie (na przykład poprzez samobójstwo), to ma prawo doaborcji, pomimo konstytucyjnego zakazu. Jednocześnie sąd zobligował rząd do wypracowania takichg regulacji prawnych, bo podobne sprawy w przyszłości nie miały miejsca. Niestety, rząd tego nie zrobił i około 10 lat temu miała miejsce podobna sprawa i podobna reakcja: prokuratura, zobligowana konstytucją BEZ doszczegóławiajacej ustawy znowu ‘aresztował’ dziewczynę, która chciała usunąc ciązę w UK. Przy czym sympatia zarówno prawników, jak i przytłaczajacej większości społeczeństwa była po stronie dziewzczyny i jej prawa do aborcji.

W Polsce te sprawy wyglądają odmiennie, dlatego, że Polacy są inni i mają zdrowe podejście do wiary. Wierzą ale bez przesady.
Myślę, że polski katolicyzm, to najfajniejsze wyznanie na całym świecie i nijak ma się do niego ciemnogrodzki katolicyzm irlandzki, wpisujący do konstytucji zakaz aborcji egzekwowany siłą organów panstwowych. W Polsce nie ma zakazu aborcji dla kobiety, jest tylko zakaz wykonywania zabiegu aborcji . I państwo nie ma pomiary wentylacji  zamiaru egzekwować na kobietach żadnego zakazu. A Kościól może sobie jedynie mówić, że aborcja jest zła.

Krzyże są kulturową opcją większości. Jeśli uważasz, że możesz swój mniejszosciowy pogląd narzucać większości , to to jest właśnie brak tolerancji ( nietolerancyjna mniejszość może probować narzucać swój światopogląd większości). Oczywiście można sobie wyobrazić tak jak na zachodzie, że mniejszość pod fałszywym haslem państwa neutralnego światopoglądowa, będzie próbowała drogą decyzji administracyjnych czy sądowych swoją nietolerancję wobec większości egzekwować. Mam nadzieję , że instytucje państwa polskiego, odmiennie niż na Zachodzie nie dadzą się w taką fałszywą “wolność” wciągnąć. Antychrześcijaństwo ( a także poprawność polityczna czy feminizm) nie jest według mnie wyrazem postępu, ale o dziwo jest kolejnym wcieleniem fanatyzmu protestanckiego. Wychodzi na to, że tolerancji i wolnosci mają nas uczyć ludzie mentalnie zakorzenieniu systemie religi państwowej, który przez kilka wieków obowiązywał w krajach pólnocnej Europu.

Uważam, że cała ta problematyka LGBT nie ma żadnego znaczenia cywilizacyjnego, wbrew temu co środowiska progresywne próbują nam sugerować. A dzietność kobiet ma bardzo poważny wpływ na naszą przyszłość: naszą i naszej kultury.
Zobaczmy jak bardzo musi być uposledzona kulturowo pozycja kobiety w islamie, jak ograniczony jej dostep do edukacji, pracy i antykoncepcji, jak mała swoboda podejmowania decyzji jeśli decyduje się na 8 ciąż ( albo i więcej)

“Nie jestem panem waszych sumień” powiedział w połowie XVI wieku do Polaków król Zygmunt August, co znaczyło : Wierzcie sobie w co tylko chcecie! I tacy już jesteśmy od pól tysiąca lat my Polacy – wierzymy sobie w co tylko chcemy.

Wczoraj słyszałem taką opowieść ze spowiedzi przedmałżeńskiej dokonywanej przez dziewczynę:
- Współżyłam przed ślubem. Ksiadz podskoczył zainteresowany: Co!Co Córko? Z kim?
- Z moim obecnym narzeczonym. Ksiadz wrócił na swojej poprzedniej znudzonej postawy ; Oj tam Córko !Oj tam!
Czyż to nie jest wspaniałe. Tolerancja polskiego katolicyzmu jest zaiste wielka.

Zatem ów ciemnogród to efekt wpływów kościoła na państwo, ludzie tu myślą inaczej…

teren

Nowe polskie ziemie obejmują obszar 103 tys. kilometrów kwadratowych wraz z infrastrukturą kolejową, drogową oraz urbanistyczną (Wrocław, Szczecin, Zielona Góra, Gorzów, Gdańsk, Olsztyn, Opole, Gliwice). Ponadto otrzymaliśmy w całości zagłębie węglowe oraz zagłębie miedziowe. Dzisiaj Polska jest jednym z największych producentów miedzi na świecie, a przez lata należała do światowej czołówki państw wydobywających węgiel kamienny. Ile to wszystko jest warte w cenach bieżących?

Metr kwadratowy ziemi kosztuje w Europie średnio 1 euro (oszacowanie uwzględniające zarówno użytki jak i nieużytki rolne). Oznacza to, że 103 tys. kilometrów kwadratowych gruntów, pozyskanych od Niemców, jest warte co najmniej 103 miliardy euro. Około 5% tego obszaru stanowi zabudowa urbanistyczna. Średni metr kwadratowy działki budowlanej w  obszarze zabudowanym wynosi obecnie około 10 euro za metr kwadratowy. Do kwoty 103 miliardów euro należy więc dodać około 50 miliardów euro.

Pytam się. A jak przeliczyć ogromną zdobycz terytorialną w dodatku z uprzemysłowieniem większym niż wszystkie pozostałe ziemie polskie razem wzięte?”
Niech ci odpowiem stefciu, wszystko, ale to wszystko, zwyrodnialcy – dawaj czasy ty job twoju mac, wywiezli ze Slaska wlacznie z trakcjami elektrycznymi. Gdansk, Szczecin porty, stocznie wygladaly dokladnie tak jak te w Cherbourgu i Rotterdamie. Kopalnie na Slasku przez lat kilka pracowaly ekskluzywnie dla bolszewikow, dziesiatki tysiecy Polakow, glownie ze Slaska niewolniczo pracowalo w Donbasie, w kopalniach. Polska netto stracila 67 tys km2 ziemi. Policz sobie jaki to procent. Podzial zdobyczy jakie Stalin z Hitlerem uzgodnil – Stalin nigdy od nich nie odstapil, ani w Teheranie, Jalcie i Poczdamie.

Wartość dróg i łączy kolejowych odziedziczonych po Niemcach jest warta szacunkowo około 100 miliardów euro. To jednak nie wszystkie dobra, jakie otrzymaliśmy po II Wojnie Światowej. Wartość bogactw naturalnych: węgla, miedzi, drewna, ryb w jeziorach, zwierzyny łownej w lasach trudno jest oszacować. To samo dotyczy budynków miejskich, które nie zostały zniszczone podczas wojennej pożogi. Jeśli ta wartość zostanie wyceniona na minimum 250 miliardów euro, to taki rachunek nie będzie na pewno zawyżony.
Niemcy mogą więc domagać się od Polski reparacji za utracone ziemie w wysokości co najmniej 500 miliardów euro. Jeśli rząd Polski chce od rządu Angeli Merkel otrzymać w ra-mach reparacji kwotę około 100 miliardów euro, to przeprowadzając prosty rachunek, pozostaniemy na wielkim minusie (400 miliardów euro), o ile równocześnie my będziemy musieli pokryć straty niemieckie związane z odebraniem im 103 tys. kilometrów kwadra-towych ziemi.”