problem

Mam dwa problemy:
1. Śmierdzi ze studzienki kanalizacyjnej przed domem – otwieraliśmy dzisiaj studzienkę woda spływa, spady są zrobione prawidłowo a smród dalej się unosi?
2. Śmierdzi również w łazience – hydraulik “specjalista” ponoć zrobił nam odpowietrzenie kanalizy ale wpóścił je bezpośrednio w komin wentylacyjny a nie w rurę – czy to może być ten problem?

Zbadać, gdzie i dlaczego śmierdzi.U siebie na działce mam 2 studzienki kanalizacyjne. Pierwsza studzienka znajduje się blisko drogi i co  pogotowie kanalizacyjne Warszawa za tym idzie znajduje się najbliżej kanalizy miejskiej i z niej nie śmierdzi. Natomiast druga studzienka znajduje się przy bramie garażowej i jest to około 15m od tej pierwszej studzienki – to właśnie z niej śmierdzi.

Na pierwszy rzut oka… to znaczy nosa, może być tak, że zapach z kanalizacji w ulicy idzie do ciebie z prądem ciepłego powietrza. A ponieważ twój komin stawia mu jakąś przeszkodę, to wybija przez studzienkę i przez nieszczelności komina.

Mogłoby pomóc dołożenie na kominie tzw. wiatrowentu, czyli takiego samoczynnego wentylatorka wiatrowego. Ale z zapachami to zawsze jest zabawa w próby i błędy.
Idź “pod górkę” i rozmawiaj z sąsiadami, wąchaj studzienki kanalizacyjne, aż znajdziesz miejsce największej emisji. W większości przypadków jest to problem zaczynający się w studzience rozprężnej rurociągu tłocznego z przepompowni, na szczycie wzgórza. Jedyne, co możesz zrobić, to pisać i dzwonić do wodociągów – do upadłego. 2-3 razy w tygodniu. Straszyć sanepidem, gazetą, telewizją itp. Zgłosić problem do gminy – z pokwitowaniem odbioru pisma – i straszyć wodociągi wszystkimi możliwymi diabłami. Będą się bronić, bo usuwanie brzydkich zapachów to najczęściej droga i uciążliwa technologia – napowietrzanie ścieków, dawkowanie chemii, biofiltry, filtry węglowe albo neutralizacja olfaktantów specjalnymi zestawami olejków eterycznych. Wszystko drogie. wina może być w złym napowietrzaniu instalacji, wprowadzenie wywiewki w komin mogło spowodować tworzenie czegoś w rodzaju “czapy” ciężkiego (chłodnego)powietrza i dla tego śmierdzi ze studzienki…

łąka

A po co te kruszywa tam są? Żeby dobrze odbierać wodę z drenażu? – łąka przyjmuje tak samo dobrze
Oczyszczanie w warunkach tlenowych powiadasz – przecież najwięcej tlenu jest na powierzchni

Czym się różnią ścieki wylewane. od razu powiem, że mam tradycyjne szambo i niestety cały czas opłacam szambelana zanim dojdą do mnie z kanalizą, a to jeszcze potrwa. Myślałem o rozsączaniu ale:

- warunki wodne nie pozwalają W osadniku to akurat inne gatunki bakterii. Te co żyją pod drenażem to takie “jaskiniowe”, co to lubią dość ciasne, ciemne i wilgotne miejsca, ale jednak z powietrzem. W glebie w warstwie saturacji też mieszkają, ale pewnie im trochę gorzej.

Akurat mozna sobie odwiedziny szambiarki tak ustawic, zlaczke do szamba tak wykonac, zeby szambowozu na oczy nie widziec.
Dla mnie o wiele bardziej upierdliwym bylo pilnowanie tego szamba, i zastanawianie sie czy waska gruntowa, rozmiekla od opadow droga gminna tym razem samochod wiedzie i sie nie zakopie

W oddzielenie oczyszczalni gruntowo-korzeniowej od gruntu, chodzi o to, by ścieki po pierwszym etapie (osadnik) nie szły od razu w grunt w dół, tylko przepłynęły przez poletko z roślinami, oczywiście przez ich strefę korzeniową.
W omawianym przypadku nie można wykluczyć, że tak jest – analizowana łąka to cienka warstwa gleby na glinie, ale też nie możemy wykluczyć, że tak nie jest.

- obawiałem się przeładowania terenu i niestety po jakimś czasie smrodku…

nad morzem

Niestety za 5 min. musiał je z powrotem wkręcać i to w dość nie wygodnej pozycji, bo trzymany za kołnierz koszuli…
Co do legalności, to pamiętam, że swego czasu brat był w gminie pytać czy może w taki sposób zamieszkać czy ma to gdzieś zgłosić i usłyszał od zastępcy Burmistrza ( dobry znajomy naszej rodziny ), że nie ma co się bawić w papierki… Czy brat przekształcił ten budynek gospodarczy na mieszkalny legalnie, tzn. czy miał projekt budowlany, czy ten budynek jest przepisany z rodziców na niego, itd. Jeśli tak, to może coś uda się z tym zrobić, jeśli jednak nie, to za wszystko odpowiadają rodzice ( także za wszelkie opłaty ) ponieważ to ONI są właścicielami i ONI muszą regulować wszelkie należności

Osobiście nie pochwalam także oczyszczalni drenażowych. Ale skoro pytasz, to oczyszczalnia drenażowa ma (powinna mieć) odpowiedniej grubości złoże wykonane z odpowiedniej granulacji kruszyw. A rury rozsączające zapewniają jednocześnie prawidłową wentylację złoża i w efekcie oczyszczanie ścieków w warunkach tlenowych. Poza tym taka oczyszczalnia (prawidłowo wykonana) nie śmierdzi i przede wszystkim – nie stanowi zagrożenia sanitarnego. A ścieki wylewane na łąkę – niestety tak!

To, co opisałeś jest już bliższe oczyszczalniom gruntowo – korzeniowym, ale w nich także warstwy oczyszczalni powinny być odizolowane od gruntu rodzimego.

Wróciłem ostatnio z wakacji z nad morza i widziałem w jednym z gospodarstw agroturystycznych takie rozwiązanie problemu ścieków -w rejonie tym nie ma kanalizacji. Z domu wychodzi rura kanalizacyjna i ścieki wpadają do pierwszego osadnika, z niego trafiają do drugiego osadnika (po przekroczeniu poziomu wylotu). Z drugiego osadnika prowadzi rura, której wylot znajduje się na skarpie, woda rozlewa się na dużym obszarze. Katastrofy ekologicznej nie widać, wprost przeciwnie trawa rośnie ogromna.

W załączeniu schemat. I tu pytanko czy coś takiego jest ekologiczne i zgodne z prawem. Czy może do osadników dodaje się jakieś  pomiary wentylacji mechanicznej bakterie i taka konstrukcja działa jako oczyszczalnia biologiczna? Zapewne czasem trzeba wypompować osad, czy to wystarczy?

wypróbowany w naszym kraju system egzekwowania płatności od odbiorców mediów polega na odcinaniu tychże mediów, aż zapłacą.
Możecie oczywiście zamówić elektryka, który odetnie tą linię tak, aby Twój ojciec, nawet trzymany za kołnierz nie był w stanie podłączyć.
Jak zawiadomisz stosowne służby, to może będzie jakaś reakcja, jakieś kary, a w rodzinie piekło. Numer z wyłączeniem zasilania możesz powtórzyć, w warunkach, gdy brat nie będzie miał możliwości zadziałać w 5 minut, (goście u rodziców, nieobecność rodziców), ale to też może potęgować konflikt, bo tym złym będzie oczywiście tata. Obawiam się, że edde ma rację, że brat nie zaakceptuje nic, co jest mu nie na rękę, a każda zmiana, która go zmusi do płacenia, taka właśnie jest.
Zastanawiam się czy jest możliwe aby brat wykupił energię na abonament tzn. ” kartę ” lub czy może bezpośrednio ze słupa podciągnąć im prąd i wtedy miałby zegar,

okolica

jakiś czas temu wybudowano nam POŚ (gminna dotacja z EU). Dostaliśmy tez jakiś środek do wrzucania do POŚ. Nazywa się trigger. Skończył się i zamierzam własnie kupić nowy ale zastanawiam się czy jest on dobry. Czy Waszym zdaniem jest coś lepszego (i tańszego oczywiście ) ? Jest jakiś “ranking” takich środków ? kupujecie wymienione przez was środki, macie jakieś specjalistyczne sklepy? ja u siebie w okolicy szukałem lecz nie znalazłem, widziałem takie na allegro ale jakoś nie mam zaufania do takiego kupowania

Ja od około dwóch lat używam bio7 trochę moich problemów opisałem w TYM poście. Byłbym niesprawiedliwy gdybym zrzucił wszystko na bio7, wnioskuję że dawkowanie nie w każdym przypadku powinno być takie jak podaje producent. Obecnie skłaniam się d zmiany Preparatu.

Moi rodzice pozwolili mojemu bratu przerobić budynek gospodarczy na mieszkanie.
Od kilku miesięcy rodzice nie mogą wyegzekwować od brata i jego żony pieniędzy za wodę i prąd.
Rachunki przychodzą oczywiście na moich rodziców, a brat płacił rachunki w/g pod licznika ( nie wiem dokładnie jak to się nazywa ) .
Od około lutego brat płaci rachunki za energię i za wodę bardzo nieregularnie co jest dla rodziców męczące gdyż sami korzystają z pomocy społecznej i nic po za tym.
Czy jest możliwość aby założyć bratu licznik na wodę i energię i aby rachunki przychodziły do obu rodzin osobno ?

Jest to możliwe, a nawet zalecane. Pod względem formalnym, to pewnie dużo zależy od tego, jak bardzo legalnie brat mieszka w budynku gospodarczym.
A tak na szybko, to pewnie w domu rodziców linia i rura do brata są za jakimś bezpiecznikiem i zaworem. Więc może wzorem dostawców mediów od czasu do czasu odciąć prąd, na przykład na godzinkę podczas ważnego meczu w TV.

A preparat na pewno jest dobry i skuteczny bo mam wuja który ok ponad 10 lat użytkuje POŚ drenażowe, używa bio7 i jest nawet więcej niż zadowolony który stosuję u siebie. W moim przypadku radykalnie zmniejszył nieprzyjemne zapachy (niemal nic nie czuć po otwarciu klapy osadnika) oraz poprawił konsystencję kożucha zwiększając jego uwodnienie. Wywózki nie robiłem od około dwóch lat, a układ działa bez zarzutu.