inaczej

To ja chciałbym, w ramach wolnej woli, zdjąć krzyże w klasach w świeckiej szkole – rozumiem, że żaden sąd nic do tego miał nie bedzie?
Przypoadek z nastolatką z Irlandii, ktory opisujesz wyglądał inaczej i miał zwiazek z tzw. Sprawą X z 1992 roku, w której to sprawie, zgodnie z tworzoną pod dyktando kościoła katolickiego konstytucją Irlandii nastolatka, która zaszła w ciążę (sprawcę skazano potem za gwałt) na mocy prawa powstrzymano przed podróżą do UK w celu dokonania aborcji. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który uznał, że jeśli w zwiazku z ciąz kobieta może stracić życie (na przykład poprzez samobójstwo), to ma prawo doaborcji, pomimo konstytucyjnego zakazu. Jednocześnie sąd zobligował rząd do wypracowania takichg regulacji prawnych, bo podobne sprawy w przyszłości nie miały miejsca. Niestety, rząd tego nie zrobił i około 10 lat temu miała miejsce podobna sprawa i podobna reakcja: prokuratura, zobligowana konstytucją BEZ doszczegóławiajacej ustawy znowu ‘aresztował’ dziewczynę, która chciała usunąc ciązę w UK. Przy czym sympatia zarówno prawników, jak i przytłaczajacej większości społeczeństwa była po stronie dziewzczyny i jej prawa do aborcji.

W Polsce te sprawy wyglądają odmiennie, dlatego, że Polacy są inni i mają zdrowe podejście do wiary. Wierzą ale bez przesady.
Myślę, że polski katolicyzm, to najfajniejsze wyznanie na całym świecie i nijak ma się do niego ciemnogrodzki katolicyzm irlandzki, wpisujący do konstytucji zakaz aborcji egzekwowany siłą organów panstwowych. W Polsce nie ma zakazu aborcji dla kobiety, jest tylko zakaz wykonywania zabiegu aborcji . I państwo nie ma pomiary wentylacji  zamiaru egzekwować na kobietach żadnego zakazu. A Kościól może sobie jedynie mówić, że aborcja jest zła.

Krzyże są kulturową opcją większości. Jeśli uważasz, że możesz swój mniejszosciowy pogląd narzucać większości , to to jest właśnie brak tolerancji ( nietolerancyjna mniejszość może probować narzucać swój światopogląd większości). Oczywiście można sobie wyobrazić tak jak na zachodzie, że mniejszość pod fałszywym haslem państwa neutralnego światopoglądowa, będzie próbowała drogą decyzji administracyjnych czy sądowych swoją nietolerancję wobec większości egzekwować. Mam nadzieję , że instytucje państwa polskiego, odmiennie niż na Zachodzie nie dadzą się w taką fałszywą “wolność” wciągnąć. Antychrześcijaństwo ( a także poprawność polityczna czy feminizm) nie jest według mnie wyrazem postępu, ale o dziwo jest kolejnym wcieleniem fanatyzmu protestanckiego. Wychodzi na to, że tolerancji i wolnosci mają nas uczyć ludzie mentalnie zakorzenieniu systemie religi państwowej, który przez kilka wieków obowiązywał w krajach pólnocnej Europu.

Uważam, że cała ta problematyka LGBT nie ma żadnego znaczenia cywilizacyjnego, wbrew temu co środowiska progresywne próbują nam sugerować. A dzietność kobiet ma bardzo poważny wpływ na naszą przyszłość: naszą i naszej kultury.
Zobaczmy jak bardzo musi być uposledzona kulturowo pozycja kobiety w islamie, jak ograniczony jej dostep do edukacji, pracy i antykoncepcji, jak mała swoboda podejmowania decyzji jeśli decyduje się na 8 ciąż ( albo i więcej)

“Nie jestem panem waszych sumień” powiedział w połowie XVI wieku do Polaków król Zygmunt August, co znaczyło : Wierzcie sobie w co tylko chcecie! I tacy już jesteśmy od pól tysiąca lat my Polacy – wierzymy sobie w co tylko chcemy.

Wczoraj słyszałem taką opowieść ze spowiedzi przedmałżeńskiej dokonywanej przez dziewczynę:
- Współżyłam przed ślubem. Ksiadz podskoczył zainteresowany: Co!Co Córko? Z kim?
- Z moim obecnym narzeczonym. Ksiadz wrócił na swojej poprzedniej znudzonej postawy ; Oj tam Córko !Oj tam!
Czyż to nie jest wspaniałe. Tolerancja polskiego katolicyzmu jest zaiste wielka.

Zatem ów ciemnogród to efekt wpływów kościoła na państwo, ludzie tu myślą inaczej…

Leave a Reply

* Copy this password:

* Type or paste password here: