profity

Wydaje się, że są takie elementy na budowie gdzie nie potrzeba specjalnej wiedzy. Przykładowo klejenie bloczków pióro wpust na zaprawę. Jak pion trzyma to jest ok. Co innego więźba – to już jest sztuka, choć na forum też można znaleźć ludzi którzy pierwszy raz w życiu stawiali więźbę do dachu dwuspadowego na własnym domu, nie mówiąc już o ludziach którzy pierwszy raz w życiu kładli płytki we własnym domu. Nieźle na kryzysie wyjdą te firmy, które nie potrzebują dużych zleceń – oni mogą działać w oparciu o http://klimatyzator.eu remonty mieszkań itp. Zainteresowanie takimi pracami zawsze jest widoczne. Inna sprawa – takie małe firmy powinny się starać o dobrą promocję. Obecność w serwisach takich jak  może przynieść wiele profitów – wystarczy tylko się zaangażować w zapewnienie firmie widoczności w sieci. Wtedy zlecenia na pewno będą widoczne.Jak ktoś nie ma za dużo pieniędzy to je oszczędza i robi więcej sam, licząc się z niedociągnięciami. Wydaje się, że są takie elementy na budowie gdzie nie potrzeba specjalnej wiedzy. Przykładowo klejenie bloczków pióro wpust na zaprawę. Jak pion trzyma to jest ok. Co innego więźba – to już jest sztuka, choć na forum też można znaleźć ludzi którzy pierwszy raz w życiu stawiali więźbę do dachu dwuspadowego na własnym domu, nie mówiąc już o ludziach którzy pierwszy raz w życiu kładli płytki we własnym domu. Jak ktoś nie ma za dużo pieniędzy to je oszczędza i robi więcej sam, licząc się z niedociągnięciami.

robota

w okresie boomu budowlanego powstało morze “firm budowlanych” zakładanych przez chłopcow, którzy przeszpachlowali dwie sciany i mieli kilka wiaderek i szpachelek…

że ostra dyskusja się tutaj wywiązała. Nie zgodzę się z kilkoma wypowiedziami stwierdzającymi, że tańsi zawsze muszą być partaczami. Współpracowałem z wieloma ekipami(głownie elektrycy) i na stałe związałem się z tymi prawie najtańszymi. Dlaczego? Bo swoją robotę wykonywali dużo lepiej i szybciej niż Ci co brali ponad dwa razy więcej. W rezultacie dniówka wychodziła im porównywalnie. Wcale mi to nie przeszkadza, że jeżdżą starym busem czy osobówką. Dla mnie liczy się dobrze zrobiona robota i skończona na czas.

mieli mocne postanowienie “bede bogaty”, wielkie aspiracje i chyba tyle…

zero pojecia o solidnosci i rzetelnosci, zero pojecia o prowadzeniu firmy, koszmarny stosunek do pracy, zleceniodawcow (wtedy kiedy juz dali pieniadze) i pracownikow (kiedy juz swoje zrobili)Dobry temat do pisania postów. Sam się zgadzam z tym, że wielu szmaciarzy i partaczy zabrało mi aż trzy domki do budowy w tym roku. Cena którą mnie przebili była nie do odrobienia. Bez sensu stawiać domek za 35 tys., skoro rok temu za sam dach na takim domku było 25 tys za sam dach. Ci kolesie z Białogardu prześladują mnie już od roku. Jeżdzą starymi osobówkami do roboty, mają młotek i kielnie i wielka firma. A co powiecie o większych firmach budowlanych w których jest powiedzmy 40 pracowników , szefu ciągnie 5 budynków na raz , jeden myślący w ekipie a reszta po szybkim kursie noszenia bloczków . Pijaństwo i olewka , później wychodzą takie domy płaczu tak jak ten na którym aktualnie robię więźbe ! Był sobie pewien domek jednorodzinny co go ponad 100 murarzy przez pół roku budowało , oczywiście nie na raz tylko taka rotacja była w firmie to nie tyczy się do ciebie. Wkurzają mnie beztalencia co to zabierają chleb lepszym od siebie. A cielaki za nimi idą bo tańsi… to jest dramat, a horror gdy po nich sprzątam. tak samo zaczynałem, ale nie kopałem roboty. W piątek widziałem ekipę kaloszowców=paradekarzy. Zepsuli robote, więżba do rozebrania, ale już zostanie,a ludzie inwestorzy wkurzeni na maxa. Ale mogą tacy liczyć np. na mnie. Bo chociaż miałem robić pierwszy (i wzięli sobie tańszych i poprawię to po nich ) to zawsze przyjdę i skończę robotę.

cierpialy i cierpia na tym nadal prawdziwe firmy budowlane i klienci, ktorzy chca cokolwiek wybudowac musieli brac co bylo… (prawdziwe firmy maja duzo pracy…) Dziadostwo dobrze powiedziane ostatnio na budowie gdzie pracowali takiego typu ala fachowcy jak się zapytałem czy już długo pracują w tej branży to mi powiedzieli że [ od paru miesięcy] właśćiciel były górnik już na emeryturze drugi rzeżnik z 20 letnim stażem do tego jakiś były wykładowca gdzie to jego drugi tydzień na budowie.  Wiem że nie ma co oceniać ludzi po wyglądzie i stwierdzić że nigdy nie pracował na budowie i nie potrafi wykonać żadnej żeczy,ale jeśli taki gość robii drugi czy trzeci tydzień to wybaczcie,i co jest najlepsze w tym że tacy mają w pip roboty

Jest nadzieja, ze kryzys zabije firmy walizkowo – bagaznikowe, bo owiele bardziej beda sie liczyc referencje, czego wszystkim zycze…

gwarancja

Kryzys budowlany – kogo cieszy? Na pewno nikogo z branży budowlanej. Ciężej o kredyt to po pierwsze. Następnie dochodzą inne problemy. Wahające się ceny, i to, że każdy mówi o kryzysie – to chyba główny problem. Wszyscy się wzajemnie nakręcają dokładnie, bezsensowny kryzys , Mostostal na Mysiadle upadl .-lada dzień będą rozwiązywac kolejne stacje. 2 lata temu redukował zatrudnienia , a nam chcą wmówić ze kryzysu nie odczujemy, a budowy prężnie sie rozwiajaja . może i wyhamowała ale chyba nie dla wszystkich? Większość ludzi nie dysponuje workiem pieniędzy bez dna więc oszczędzanie jest konieczne. Szczególnie że po budowie jest nie tylko eksploatacja, ale i życie. I to też jest kosztowne  Ci którzy mieli budować domy to i tak budują, bo maja na to pieniadze. nie ma znaczenia czy zaplacą więcej o 5 czy 10 tys. jednak z moich orientacji bierze najmniej i dlatego już kilka osób z mojej okolicy własnie ich zatrudnia. Zgadzam się z przedmówcą – oszczędzać można, ale biorąc pod uwagę tylko materiały o odpowiedniej jakości. To wśród nich należy poszukiwać tych najtańszych.

Często oszczędza się na bezpieczeństwie – brak zabezpieczeń, szkoleń bhp, ochron osobistych. Szybko, szybko, później jest już dużo czasu na przemyślenia.

Polecam przygotować się przed rozpoczęciem prac.
Szczególnie dokumentacja i szkolenia BHP.

W przypadku styropianu do ocieplania budynków warto posłużyć się wytycznymi programu “Gwarantowany Styropian”, dzięki którym można w bardzo prosty sposób wstępnie zweryfikować jakość płyt styropianowych, jeszcze przed zakupem. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej   http://przylacza.com.pl/wypompowywanie-wody-z-zalanych-pomieszczen/ Pocieszy tych, którzy na kryzysie nie ucierpieli. niestety nikt nie ma portfela bez dna – oszczędności to konieczność. Właśnie zastanawiam się nad rozpoczęciem domu i natknęłam się na bardzo ciekawe rozwiązani  Teraz każdy remont można zrobić taniej (szczególnie o własnych siłach), bo materiały budowlane, chemię, a nawet armaturę łazienkową można kupić 50, 60% taniej w outletach budowlanych takich jak np. Powinno się promować tanie budownictwo jednorodzinne, rozwijać perfyferia miast.

Podczas planowania i nadzorowania wydatków na budowę polecam metodę “od ogółu do szczegółu”. jest możliwa, tyle tylko, że trzeba od początku wiedzieć jak to robić. Sposobów jest wiele. Najpopularniejszy to rzecz jasna wykonywanie części prac własnym sumptem. Ale oszczędzić także można na materiałach itp. No i jak ktoś wspomniał trzeba myśleć przyszłościowo i wybierać takie rozwiązania, które w przyszłości pozwolą nam na oszczędną eksploatację.
Należy już na początku wziąć całość środków i zacząć dzielić pieniądze na poszczególne zadania aż do wypełnienia całości robót budowlanych i wykończeniowych.
Działanie odwrotne; składanie całości budżetu z małych zadań może skończyć się tym, że np. wydamy ogromne pieniądze na dach i zostaniemy bez pieniędzy w pół drogi bo nie przemyśleliśmy wydatków na wcześniejszych etapach.
Dobrze rozłożony budżet na początku budowy trzeba już tylko na bieżąco nadzorować i korygować: wydałem więcej na stolarkę – skompensuję ten wydatek tańszą glazurą, itd.
Na takiej zasadzie, bazując na własnych doświadczeniach zbudowaliśmy program do samodzielnego kosztorysowania i nadzorowania remontów dla “niezawodowców”. Sprawdza się też na budowach na etapie stanu surowego.

Kryzys w budownictwie może przyjść w przyszłym roku, może w kolejnych latach. Ale jak narazie jest chyba OK. W zeszłym roku wydano najwięcej zezwoleń budowlanych od wielu lat. Oczywiście nie wszystko przełoży się na budowy, ale na razie prognozy są optymistyczne. O dużym budowaniu w PL można zapomnieć. Jeżeli przyjdzie boom, to już będziemy mieć Ukrainę w UE i ich pracowników. Tak będzie, wspomnicie moje słowa, oby nie.  Dostawcy się wyprzedają, bo coś z zalegającym towarem trzeba zrobić.  Na pewno wykonawców, którzy bazują na materiałach po niższych cenach. Przykładem mogą być firmy zajmujące się np budową drewnianych domów.