telewizja

Armenia jest usytuaowana w jednym z najgorszych geopolitycznie położeń na świecie i nie widać dobrych scenariuszy rozwiązania istniejącej tam sytuacji. Dalszy rozwój sytuacji w tym regionie pogarszać mogą inne czynniki zewnętrzne, jak przede wszystkim rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie oraz sytuacja wokół Rosji, na którą naciska coraz bardziej dążący do wojny Zachód. Możliwe jest też rozszerzenie się konfliktu bliskowschodniego na Kaukaz, gwałtowne pogłębienie się niestabilności w Turcji, zapaść wewnętrzna w biedniejącym bo uzależnionym od eksportu ropy Azerbejdżanie, itp. Wszystko to sprawia, że żyjące pokolenie Ormian, jak zresztą prawdopodobnie i cała ludzkość, staje przed nieznanymi dotąd w historii, dramatycznymi wyzwaniami.

nic nie wciska tylko podrzuca różne ciekawostki i słusznie – wielorakość jest cenna. Ja radziłabym mu tylko przestanie powoływać się na ‚Folwark zwierzęcy’. P C Roberts ma wiele racji w tym co pisze, chociaż w tym artykule nie elektroniczny system glosowania jest najważniejszy ale ekonomia.

Można by nawet chyba stwierdzić, że jest to scenariusz przechwytywania jej przez wąską grupkę ludzi, manipulujących społeczeństwem dla własnych celów.
Orwell teoretycznie opisywał komunizm.
Tyle że ten opis pasuje i do dzisiejszych czasów.
Pisanie historii od nowa, zmiana sojuszy, manipulowanie informacją, wskazywanie wroga, seanse nienawiści, odbywają się już w sporej części krajów.
Politycy na razie kanalizują emocje.
Kontrolują sytuację.
Tyle że ten proces może się wymknąć spod kontroli.
Jak wiele innych procesów społecznych, nieprzewidywalne są efekty zapoczątkowane kiedyś, przez kogoś, dla własnych celów.

Można by nawet chyba stwierdzić, że jest to scenariusz przechwytywania jej przez wąską grupkę ludzi, manipulujących społeczeństwem dla własnych celów.
Orwell teoretycznie opisywał komunizm.
Tyle że ten opis pasuje i do dzisiejszych czasów.
Pisanie historii od nowa, zmiana sojuszy, manipulowanie informacją, wskazywanie wroga, seanse nienawiści, odbywają się już w sporej części krajów.
Politycy na razie kanalizują emocje.
Kontrolują sytuację.
Tyle że ten proces może się wymknąć spod kontroli.
Jak wiele innych procesów społecznych, nieprzewidywalne są efekty zapoczątkowane kiedyś, przez kogoś, dla własnych celów.

Wydaje się, ze ani fakt wygrania wyborów przez PiS w Polsce ani fakt popularności Trumpa w Ameryce ani popularność różnych partii populistycznych na świecie, nie jest wystarczającą motywacja do mówienia głośno o przyczynach takiego stanu rzeczy.