diagnoza

Na razie gospodarka niemiecka ma się lepiej od belgijskiej, czy francuskiej, choćby w takim ważnym wymiarze jak poziom bezrobocia.
Łatwiej zradykalizować grupę i trudniej wprowadzić informatorów, tam gdzie brakuje perspektyw, gdzie tworzy się imigranckie getto.

ale martwi wizja ‚siedmiu lat chudych’ i zdumiewa kierunek, w jakim zmierza ogólnoświatowa debata na temat terroryzmu. Debata, po raz kolejny potwierdziła, że świat „Zachodu” nie ma przywódców. Dlaczego szukamy winnych w Brukseli? Przecież państwo islamskie już się przyznało. Jesteśmy w stanie wojny i gdyby żył De Gaulle, Churchill lub Roosevelt doszłoby do mobilizacji militarnej i państwo islamskie za rok byłoby tylko historią, wojowniczych mułłów wysłano by do więzień, szkoły i przedszkola trenujące terrorystów (od Londynu do Dżakarty) byłyby zamknięte. Nikt, do chwili zwycięstwa, nie uprawiałby ‘politycznej poprawności’. Spędziłem osiem lat w dyplomacji, w tym cztery lata wśród muzułmanów i jestem pełen szacunku dla ich kultury i olbrzymiej uprzejmości w stosunkach prywatnych. Jestem przekonany, że w takiej krucjacie również większość muzułmanów by nas poparła.

Piszesz, że terroryzm się wzmógł w naszych czasach. W porównaniu z czym?
Lata 70-te i 80-te cechowało (w Europie) dużo więcej ataków terrorystycznych, dużo więcej też było ofiar. Dopiero w latach 90-tych nastąpił spadek, po którym pojawił się niewielki wzrost (bo i dzisiaj, choć media mówią, że to wzmożenie bez precedensu, daleko nam do poziomu z lat 80-tych).
Co do organizacji terrorystycznych i Turcji… o Szarych Wilkach słyszałeś? Zresztą, patrząc bardziej historycznie, w Europie znaczący był terroryzm irlandzki (IRA), baskijski (ETA), włoski i niemiecki (FRA). Sami też wyeksportowaliśmy paru terrorystów, że przypomnę Janusza Walusia, zresztą urodzony w USA Leon Czołgosz też wszędzie występuje jako Polak (i zostawiam na boku działalność rewolucyjną i narodową przeciwko carskiej Rosji, gdzie o zaliczenie do terroryzmu bardzo łatwo…).
Nie ma narodów „bezpiecznych” z punktu widzenia terroryzmu, choć oczywiście da się zauważyć wzmożenia terrorystyczne w różnych kulturach i na pewno mamy je wśród skrajnych islamistów.

a może właśnie, ostatnie zdanie pańskiej szybkiej diagnozy opisanej przez pana, do której pisze mój komentarz, jest sednem w sprawie upadku kawalera Jarka Kaczyńskiego i jego wszelkich zauszników !!!
Dzisiaj byłem w lewicowym Gorzowie Wielkopolskim, by holować popsute auto, po przejechaniu w deszczu centrum miasta, zniszczyłem sprzęgło mego samochodu.
Odnoszę to do sytuacji polskiej partii populizmu i ideologii wymysłu obywatela Kaczyńskiego z warszawskiego Żoliborza, który z własnego doświadczenia kawalerskiego, też od lat ma spalone sprzęgło swej inteligencji ….
Tak, partia Prawo i Sprawiedliwość, marnuje moja Polskę, i tylko jego rezygnacja ze swych ułudnych kompleksów, błędny kierunek polityki zewnętrznej i wewnętrznej i wiele innych kwestii, doprowadzi do masowego buntu Polek i Polaków, by go zniszczyć.
Jarek jest doktorem prawa, jest ignorantem, vide jego wywiad w „Gazecie Wyborczej”, który czynił Taka mała uwaga: współwłaścicielka kamienicy a najemca restauracji, która tam się znajduje to dwie różne kwestie. Nie wiem jakie są między nimi relacje, czy piją razem wino i chodzą na manifestacje KOD-u, ale prowadzenie biznesu rządzi się trochę innymi prawami. Szanujący się i dbający o własny biznes właściciel restauracji NIGDY nie mógłby sobie pozwolić na publiczne obszczekiwanie rozpoznawalnego gościa, nawet w przypadku antypatii i różnicy poglądów. Renoma, biznes to pieniądze różnej (w poglądach) klienteli, a takie demonstracyjne manifestowanie niechęci to rysa na wizerunku i ewentualne straty finansowe. I jeszcze jedno. Takie słowo jak >>koryto<< to po tej fejsbukowej akcji, która jak widzę bardzo się niektórym spodobała przylgnie do tej restauracji na dłużej.
Tytanik J. Kaczyńskiego tonie w oceanie Świata !
Cóż, w Polsce trwa gra na czas, zwany konstytucyjną wojna domowwą.
Kompromis, to dla niego aksjomat „gorącego kartofla”, nie tylko niemieckich satyryków.
Czy kolejna opona w aucie, tym razem J. Kaczyńskiego wytrzyma ciśnienie nacisku pasażera…
Jarku Kaczyński, proszę zrezygnuj ze swych ideologicznych omamów !!!
Rakoczy ze Słubic nad Odrą Oczywiście, zniszczenie państwa islamskiego i jego ‘delegatur’ to zadanie bardzo trudne. Konieczne jest zaangażowanietorby papierowe z nadrukiem  milionowej armii, potrzebne są dobre scenariusze i strategie oraz determinacja i odwaga. Tymczasem „szukamy winnych” w Europie i ze zbrodniarzami handlujemy, kupujemy od nich ropę i sprzedajemy broń. To kompletne absurdy. Być może to my zmierzamy do końca historii, nie w wersji Fukuyamy, lecz rzeczywistego. Być może na to zasłużyliśmy.

Nie wiem, jak się zintegrują uchodźcy z ubiegłorocznej fali — może ich być zbyt wielu nawet dla gospodarki niemieckiej. Ale to się okaże z czasem.

przymiotnik

To samo pytanie zadaje komentator Süddeutsche Zeitung (Warum Belgien?) i daje na nie parę odpowiedzi, z których najważniejsza jest chyba ta, że Bruksela, podobnie jak cała Belgia, jest niesamowicie rozdarta politycznie, a to pociąga za sobą pewien paraliż, a przynajmniej niedowład administracji i policji. Miasto podzielone jest na 19 gmin w których rządzą rywalizujące partie (politycznie i narodowościowo) jest sześć dystryktów policyjnych, dosyć niezależnych od siebie.
W tę „próżnię” wzmocnioną dodatkowo bardzo wysokim bezrobociem dochodzącym wśród młodych do 40% wchodzi agresywna polityka wojowniczego islamu rodem z Arabii Saudyjskiej, no i efekty widać  rzeszedl na pozycje PiS ale jego ocena sytuacji Zachodu niestety wspolbrzmi z wypowiedzia pani premier o naszych wartosciach walacych sie wlasnie w gruzy. Wypowiedz pani premier mozna uznac za oportunistyczne straszenie rodakow celem skupienia ich wokol PiS, chociaz skoro nasze wartosci juz niemal „leza w gruzach”, watpliwe jest czy nawet PiS zdola je jeszcze ocalic.

Owszem. Terroryzm (tutaj czesto pada przymiotnik ‚islamski’ ale ja wole ‚arabski’). Ale w jaki sposob ten terroryzm sie zywi? Jakie srodowiska stanowia dla niego pozywke (chyba nie redakcja Polityki chociaz przez swoja retoryke jestescie w sposob posredni za te akty odpowiedzialni o czym ponizej)? Gdzie w Europie jest najwieksza wylegarnia terrorystow? Nie probuje tutaj twierdzic, ze wczesniej terrorystow nie bylo, ale dlaczego te akty terroru wzmogly sie akurat w dzisiejszych czasach?
Pytanie moznaby odwrocic i napisac czy antyhitlerowska partyzanka, w latach niemieckiej okupacji, wytrzymalaby w lesie chocby miesiac bez pomocy pokój zagadek Warszawa miejscowej ludnosci?
I juz rysuje nam sie powoli odpowiedz na frapujace pytanie „dlaczego do ataków dochodzi we Francji i Belgii, rzadziej w Anglii, ale nie w Niemczech, gdzie salafici też rekrutują członków”.
Po prostu, z uwagi na historyczne, kolonialne zaszlosci, spolecznosci arabskie we Francji, Belgii czy Anglii sa stosunkowo stare podczas gdy w Niemczech pozywka dla przyszlych aktow terroru jest dopiero wpuszczana do kraju dzieki polityce otwarych granic pani Merkel. Innymi slowy na wysadzenie w powietrze Bundestagu albo pelnego ludzi terminalu na lotnisku we Frakfurcie bedziemy musieli pare lat poczekac.
Moglby tutaj ktos teraz powiedziec, ze i w Niemczech istnieje przeciez stosunkowo liczna spolecznosc Turecka. No i prawda, ale ci Turcy – jacy sa tacy sa – ale organizacji terrorystycznych nie tworza. Przeciwnie, jak pokazuja fakty, sami padaja (w Ankarze) ofiara aktow terroru.
Dalsze sprowadzanie do Europy Muzulmanow skutkowac tylko moze wzmozeniem akcjii terrorystycznych. Widac to jak na dloni, chociaz w ‚Polityce’ nikt tego otwarcie nie napisze.
Co sie jeszcze musi wydarzyc? Ile krwi zostanie przelanej? Ilu ludzi zginie? Ile samolotow spadnie? Ile bomb wybuchnie zanim Europa przebudzi sie z lewackiego otumanienia i poustawia na swich granicach silne i dobrze uzbrojone posterunki, obsadzone ludzmi ktorzy nie boja sie pociagnac za spust. Zanim arabscy mieszkancy Molenbeek, berlinskiego Neukölln, parskiego Goutte d’Or, londynskiego Stratford (wszyscy, bez wyjatku, bo kobieta i dziecko tez moze pomagac terrorystom albo byc terrorysta) nie zostana zaladowani do zamknietych wagonow, odwiezieni do unijnych granic i tam strzalem w powietrze pogonieni we wlasciwym kierunku (a jak ktory nie chce isc to nalezy obnizyc lufe i…).
Kto ich tu wpuszcza? Kto podejmuje decyzje? Jakie kola, jakie gremia decyduja ze w 2015 do Niemiec wjedzie ponad milion muzulmanow? Gdzie tak na prawde siedzi wrog? Czy miedzy tymi muzulmanami czy moze miedzy tymi, ktorzy ich tu wpuszczaja? Czy my wogole mamy jeszcze w Europie jekies rzady dla ktorych los wlasnych obywateli stalby ponad losem wpuszczanej tutaj masowo arabskiej holoty?
A wy, szanowna redakcjo Polityki, przez swoja retoryke, jeszcze temu pomagacie. Bo nie przeczytalem u was dobrego slowa o Kaczynskim, Dudzie i rzadzie Szydlo za to ze staraja sie raczej zamknac kraj przez Muzulmanami. Wyglada na to, ze wolelibyscie aby ktos podlozyl bombe w warszawskim metrze albo wysadzil w powietrze terminal na lotnisku Chopina.
Wielu ekspertów ds. bezpieczeństwa uprzedzało, że szefostwo tzw. państwa islamskiego musiało by się składać z samych durniów, gdyby w fali uchodźców nie umieściło swoich najlepszych specjalistów od dywersji. Oby się mylili, bo inaczej to takich „Brukseli” będzie znacznie więcej.

definicja

Czy polski katolik chrześcijanin ma twarz Ojca Świętego Franciszka? Czy może Ojca Dyrektora Tadeusza R.? Czy ogólne pojęcie chrześcijanina (mojego sąsiada, którego mijam na ulicy, którego widzę w telewizorni, nawet tego z koloratką) mieści się w definicji chrześcijaństwa?Polski katolicyzm nie ma też jednej twarzy podobnie jak islam. Obecnie przywódców religijnych wybiera sobie społeczeństwo za pośrednictwem guru partyjnego. I tak Pisowcy korzystają z nauk Rydzyka i jego zabudowań. Nawet azylantów ten rab bożyj traktuje identycznie jak Kaczyński. My pozostali jakiego mamy proboszcza taką religię. Biskupi bardzo często plują takim jadem, że staram się nie pamiętać jakie nazwisko nosi przydzielony mi hierarcha.
Zacytuję słowa kościelnego, opasłego w sutannę przystrojonego w koloratkę, profesorka którego usłyszałem dzisiaj przypadkiem jako gościa/eksperta w reżimowej telewizji TVP info … „drogi krzyżowe są dzisiaj w Polsce bardzo popularne”. Drogi Krzyżowe … bardzo popularne? To tak a propos świąt Wielkiej Nocy. Zastanawiam się czy ten człowiek żyjący wiarą i z wiary życie swoje całe wie cokolwiek o drodze krzyżowej? Czy wie że Droga Krzyżowa to droga Jezusa na krzyż, droga męki i kaźni? A może to dla takich jak on jedynie chwyt marketingowy. Nieźle brzmi – Droga Krzyżowa, prawie jak Droga Ekspresowa. Niestety świat się zmienia i potrzebny od zaraz kozioł ofiarny. Arab pasuje jak ulał. Dzięki Niemu i kontrola nad szaraczkami większa i głupota z arogancją uwłaszczona.