Grecki kryzys

Zacznijmy od cytatu: ” Przesadnie szczodre pożyczanie pieniędzy jest albo wynikiem głupoty, albo patologicznej pogoni za zyskiem. Jednak prawie wszystkie pieniądze z funduszy pomocy Grecji poszły do kieszeni banków prywatnych, głównie we Francji i Niemczech. Wadliwy system euro nie został stworzony przez Greków i przyjmowanie biednej Grecji do strefy euro bez mechanizmu konwergencji było przejawem braku wyobraźni. “…… Bardzo trafne. Czy naprawde trzeba byc ekonomista zeby to zrozumiec ? Tu nie chodzi o “drobne” 315 mld euro. To moze i duzo dla Grecji ale to nie jest tak wiele polaczonego systemu bankowego. Tu chodzi o precedens. Chodzi o podwazenie mozolnie budowanego systemu ktorego upadek w jednym kraju moze pociagnac za soba nastepne. Islandia niczego ich widac nie nauczyla.

Moralna nie jest zrozumiała wobec braku wzorców. Zastąpiły je mało czytelne prawne i brak jej siły sprawczej. Jest równie abstrakcyjna jak bohaterowie greckich eposów.
Jest jeszcze twór zwany polityczną przy której zadbano by nie wiązano jej zbytnio z prawem i moralnością. Raczej z Bogiem i Historią.
O jaką pytamy? Jeśli podziela Pan wątpliwości wyboru.
Przy okazji kryzysu w Grecji opowiadamy coś, raczej bez sensu o kolebce demokracji zapominając, że znajdziemy w Jej historycznym dorobku coś jeszcze. Rozważania o staranności.
Rozwinięte później przez Rzymian przez wprowadzenie pojęcia prawnego należytej staranności.
Funkcjonuje ono i dzisiaj ale dominuje potoczny pogląd, że rozsądni powinni być za nas inni.
Nie oczekujemy zwykłej uczciwości lecz opieki i z jej domniemanego braku wnioskujemy roszczenia.
Stąd absurd nadzwyczajnych obowiązków np.: prowadzących firmy i ryzyka gdy przeoczenie zapisu uświadamiającego oczywiste dla rozsądnego, staje się przyczyną roszczeń odszkodowawczych.
Kto jest odpowiedzialny?
Oczywiście Grecy.
Tak powiedzieliby Rzymianie oczekując od nich należytej staranności w dbaniu o własny interes.
Dodaliby zapewne, że chcącemu nie dzieje się krzywda.