książka

Moja lista książek, które zostały we mnie, przywołanych z pamięci dziś (jutro może byłaby inna):
1. z lektur czytanych przez Babcię (autorów nie pamiętam): Kotek zabłądził w lesie i Konik Garbusek – za kłucie w sercu i wielkie pragnienie by dobrze się skończyło; Garbuska też za motyw żar ptaka
2. Atrid Lindgren za Mio mój Mio – za ciemność pociągającą; też za Dzieci Z Bullerbyn tak odmienne w klimacie
3. Sienkiewicz Trylogia (zwłaszcza Potop) za bezkarne czytanie do późnych godzin nocnych
4. Kuncewiczowa za Cudzoziemkę i przeczucie gorzkiej strony pożądania
5. Susan Hill Jestem królem zamku za absolutny horror i suspens zmuszający do skończenia książki w jeden wieczór
6. Antoni Słonimski Jedna strona medalu (i wiele innych) za humor do potęgi n, który mnie do dziś powala
7. Hemingway Komu bije dzwon za “poruszoną Ziemię”
8. Imię róży Umberto Ecco za całokształt (najcudniejszy)
9. Strugaccy za Stalker i inne powieści, za mistrzostwo pióra, precyzję słowa, obraz światów nieprzeniknionych choć przenicowanych, za dotyk słowem”futerka córeczki”, za pokochanie odmienności
10 Władca pierścieni Tolkien za ucieczkę od zła poprzez sam środek zła…zła poprzez sam środek zła…
1. Tomek z dziurą w bucie – Aaron Judah, to chyba najważniejsza książka, całe życie towarzyszy mi ten Tomek, który z powodu dziury w bucie nie może dojść do domu.
2. książki z dzieciństwa mają tę fatalną cechę, że zostały pooddawane gdzieś do bibliotek, a chętnie bym sobie przypomniał, na przykład Eleanor Farjeon – “Jakub z frachtowca “Bujanka””, pamiętam zwłaszcza opowiadania o małej gwiazdce pilnującej księżyca i o dziewiątej fali.
3. Muminki, wszystko – i widzę, że muszę tu wspomnieć całą literaturę skandynawską dla dzieci, Astrid Lindgren, Gosta Knuttson…
4. Samochodziki – ale tylko autorstwa Nienackiego, i to do Złotej Rękawicy. Chyba nic dziwnego.
5. Witold Horwath – Seans. Kto wie, to wie.
6. Paweł Huelle – Weiser Dawidek. Bodaj pierwsza książka, przeczytana “z internetu”. Ale nie tylko dlatego. Reprezentuje twórczość gdańszczan, Huellego i Chwina. W ogóle Polaków.
7. John Irving – powiedzmy, że Modlitwa za Owena, ale i inne.
8. Boris Akunin – przygody Fandorina, siostry Pelagii, i inne.
9. Yared Diamond – Strzelby, zarazki, maszyny. Coś popularnonaukowego powinno być, reprezentuje także von Ditfurtha, a nawet Dawkinsa, ale i księdza profesora Hellera.
10. Ostatnia rzecz: Julian Barnes – Poczucie kresu.