przebicie oferty

Ten skowyt naszych “polityków” przypomina przebieranie nóżkami pod stołem. Znajomość polityków historii współczesnej i ocena sytuacji jest fatalna – od 30 lat czerpią z solidarności 81 roku i mielą ja mantrą wkoło kto gdzie i kiedy spał na styropianie do kogo plecami o do kogo siurkiem. Wystarczy wspomnieć margrabiego Wielopolskiego i fantastyczny rozwój gospodarczy ówczesnego Królestwa Polskiego .

Tak Królestwa Polskiego. Łódź powstała przede wszystkim dla tego, że mogła eksportować swoje wyroby na ogromny rynek Imperium Rosyjskiego. Cóż potem przyszło powstanie 1863 i skończyło się Priwislianskim Krajem. Ale sami chcieliśmy.  A po transformacji w 1989 handel z Rosją rozwijał się znakomicie. Ci, którzy jeździli w kierunku przejść granicznych na wschodzie z pewnością widzieli małe, rodzinne zakłady produkujące meble i inne artykuły dla naszych wschodnich sąsiadów. Zakłady t dawały pracę i chleb tysiącom ludzi. Ale przyszedł ewrokołchoz i wszystko poszło. Piłsudczyzna i liberały styropianowe są nieedukowalni. Dla nich myślenie w kategoriach interesu narodowego to wstrętny egoizm i przyziemność – najważniejsze, żeby w imię “wyższych ideałów” “walczyć ze Złem” reprezentowanym przez “carat”. Tylko dawni piłsudczycy i opozycjoniści antykomunistyczni reprezentowali przynajmniej pewien poziom estetyczny, a ich obecni następcy to albo skrzeczące prymitywne karły, albo – ortodoksyjni materialistyczni egoiści. Trochę mało do takich pasują piękne frazesy o wolności. z zainteresowaniem oglądałem tą pokerową rozgrywkę a zwłaszcza ostatnie licytacje, blefowanie przez Unię i podnoszenie stawki przez Rosję . Putin z uśmiechem na twarzy pokazał światu ,że Rosja nie jest już biedna ( jak za Jelcyna ) ale posiada duże rezerwy z których może korzystać prowadząc swoją politykę .Pożyczając Ukrainie 15 mld ,zapobiega destabilizacji Państwa z którym ma powiązania gospodarcze i które graniczy z Rosją . Kupując obligacje Ukrainy nie ponosi żadnego ryzyka ,bo jeśli Unia zainwestuje w rozwój Ukrainy i ta się podniesie z kryzysu obligacje zyskają na wartości ,jeżeli natomiast Unia sobie odpuści i nie zainwestuje Ukraina sama przyjdzie po prośbie na zupełnie innych warunkach a Rosja jako wierzyciel ściągnie dług z odsetkami i kosztami . Wyrok na Ukrainę już zapadł reszta jest tylko kwestią czasu .

 

zgrany

„Kompletnie zgrany premier” – czy tę frazę nie należy już zmienić, taka zgrana jest?
Bieńkowska osłania zgranego premiera – za samo to bym już ją skreślił.
Straszenie nas „rządem technicznym” jest też zgrane, przez samego prezesa PiS. Nawet szczegóły są identyczne, będzie go popierać PO, oczywiście najpierw się rozpadnie, a potem zjednoczy w popieraniu tego, czego chce Kartka i prezes. Czyli odwalenie Tuska.
Do powodów spadku popularności PO dochodzi przeciągajacy się kryzys w UE, brak wzrostu gospodarczego w Niemczech, naszym głównym partnerze eksportowym, co przekłada się w napięcia na polskim rynku pracy. Ale przyszłość najbliższych dwóch lat już wykluwa się coraz pomyślniejsza.
Zastanawia mnie, skąd się bierze animozja do Tuska. Jak na razie widzę same emocje parapolityczne. Niektórym mieszają się one z erotycznymi, zdaje mi się. Tuska kiedyś się wymieni, ale dlaczego ma to być skoordynowane z beatyfikacją Wojtyły? Ciekawe uzupełnienie nt kryzysu ukraińskiego o którym debatowaliśmy kilka dni temu. Wprost pisze: „Mówić, że gospodarka ukraińska nie jest skorumpowana, to tak jakby mówić, że Julia Tymoszenko jest dziewicą – oświadcza Radosław Sikorski na zamkniętym spotkaniu sejmowej grupy do spraw Ukrainy, w którym bierze udział kilkadziesiąt osób. Po czym uśmiecha się szeroko, zadowolony z własnej riposty. Minister pojawia się w parlamencie dwa dni po czarnym dla rządu weekendzie. Jego przybycie wprawia w osłupienie posłów zasiadających w ukraińskiej grupie. Zwykle Sikorski nie zaszczyca obecnością nawet sejmowych komisji, tylko wysyła zastępców, a tu nagle zjawił się na nic nie znaczącym posiedzeniu jakiegoś zespoliku – opowiada z przejęciem uczestnik spotkania. Nic dziwnego, że się pojawił.

– Donald nigdy się tak na niego nie wkurzył, jak w ostatni weekend, Radek miał naprawiać sytuację, ale wyszło jeszcze gorzej. Gubi go pewność siebie i przekonanie o własnej nieomylności – dodaje polityk Platformy.”

pograniczny

To po wielokroć tutaj zaznaczał swoją wyjątkową, nadzwyczajną, prześladowaną kiedyś przez sowieckie władze i ich polska administrację, a dziś nie dość uprzywilejowaną odrębność narodową, ba kulturową nawet!, kto jeździ kilkaset km po to tylko, by oddać swój głos na znanego nienawistnika i szowinistę śląskiego, którym stał się ten zasłużony dla śląskości Ślązak na starość, kto nieistniejący język śląski (istnieją tylko różne odmiany gwar i dialektów z mieszanymi wpływami czeskimi i germańskimi) uważa go za swój narodowy, w końcu kto powołuje przedstawiciela mniejszości niemieckiej z Opolszczyzny na arbitra w sprawie praw mniejszości w Polsce i w Niemczech, nie może być pod żadnym względem traktowany inaczej, jak na to zasługuje.
Tu o żadnej symetrii mowy być nie może i rząd polski, w tym nasz minister spraw zagr. powinien w tych sprawach wykazać się znacznie większą aktywnością. Woli jednak hołdy lenne Niemcom składać, bo to się mu bardziej opłaci. Interes Polski to dla niego ‘samba sikoreczka’.
Pogranicze niemiecko-polskie to osobna sprawa, w której zagospodarowaniu i rewitalizacji społ.-gosp. zainteresowane są w większym stopniu władze niemieckie, niż ktokolwiek inny. Za dużo DM i € rząd federalny wpakował w te ziemie, żeby teraz leżały odłogiem. Stawianie go za przykład dobrej współpracy rządowej grzeszy całkowitym brakiem realizmu politycznego. Z jednej (polskiej, obywatelskiej) strony jest determinacja w znalezieniu lokum do życia, bo Polska im tego nie zapewnia, a z drugiej (niemieckiej) wszelkie możliwe zachęty i zaangażowanie, by powstałą pustkę po Ossi ponownie zasiedlać. Ekonomia jest najprostsza do zobrazowania: na przykładzie Ukrainy – jej aktualne zadłużenie to 20 mld USD, a koszty procesów dostosowawczych do standardów i norm unijnych (w tym podniesienia podatku VAT z 3 do 15%) szacowane są na ok. 20 mld rocznie (całkowite koszty dla ukraińskiego przemysłu na chwilę obecną na to 165 mld euro). Z kolei środki finansowe dla wszystkich państw Partnerstwa Wschodniego na lata 2010-2013 to 6,6 mld EUR, tj. ok. 9 mld USD . Kreml zaoferował Ukrainie zniżki w cenie gazu oraz 20 mld USD kredytu, a Chiny 3 mld USD .
Mniejszość niemiecka w dzisiejszej Polsce ma nieporównanie więcej praw (włącznie z niemieckim nazewnictwem ulic i reprezentacją sejmową) niż Polacy w Niemczech (znane są przypadki tępienia mowy polskiej i działalność Jugendamtów, nakierowana na przymusowe niemczenie Polaków i rugowanie języka polskiego) z pewnością nie może być traktowany poważnie. Chyba, że rzecz dotyczyłaby poważnego braku równowagi na tej płaszczyźnie w Polsce i w Niemczech.

felietonista

Rzeczywiście, tematów jest obfitość, tyle że czytając produkcje niektórych felietonistów mam wrażenie, że swoje znajdują nie na ulicy, a na śmietniku, albo w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.
Co do meritum, to w jaki sposób namaszczenie tego nieszczęśnika miało naruszyć jego swobodę sumienia, skoro człowiek był nieprzytomny i nic nie kumał?  Co to a nonsensy?
Odrzucanie idiotycznego pozwu przez sądy pokazuje jedynie, że antykatolicki, antypolski gang usadowił się w Sądzie Najwyższym, co jest logiczne, gdyż wystarczy składać reklamacje na postanowienia sądów niższej instancji, aby uzyskać preferowany wyrok.


Jeśli idie o tą „rosnącą” jakoby mniejszości, to rośnie jedynie w przekazie medialnym, wiem to z autopsji, gdyż po wielu latach, ze względu na zmasowany atak barbarzyńców na kościół, uczestniczę ostatnio w mszach świętych, w akcie solidarności z wiernymi i z moich obserwacji wynika, iż kościoły na powrót się zapełniają, na niedzielnych mszach do ostatniego miejsca. Więc płonne nadzieje ateistycznych (choć de facto judaistycznych) talibów na upadek katolicyzmu w Polsce, niedoczekanie.
Przy okazji gratuluję p. Janukowyczowi, który potrafił się przeciwstawić całej tej załganej bandzie europejskiej, z której żaden – nomen omen – członek nie ma za grosz wstydu.

Czytam kilka dni temu na jednym z portali prawicowych analizę polityczną zamieszek z 11 listopada. Autor zwraca uwagę, na słowa Ławrowa o tym, że zamieszki sprowokowały polskie władze nie zapewniając mimo rosyjskich monitów ochrony ambasady. Z tego zdarzenia autor wyciąga logiczny wniosek iż putinowska Rosja takimi sformułowaniami, sugestiami, przeciekami, przetrzymywaniem złomu smoleńskiego, polskiego żarcia na granicy itp osłabia polski rząd. Tyle tylko, że jak zwykle u „pożytecznych idiotów” z prawicy brak jest ostatecznej konkluzji z logicznego wywodu.
A ona jest banalna. Rosja putinowska po prostu toruje drogę do władzy „małemu podpalaczowi” – jak piszesz. Nic nie ma lepszego dla politycznych interesów Rosji niż pis-owska władza w Polsce. Przecież „mały podpalacz” jak kornik podgryza Unię, dezintegruję ją, powstrzymuje jak może integrację kontynentu, tworzy stany zapalne na wschodniej unijnej granicy.
Nic lepszego dla Rosji Putin z Ławrowem nie mogą zrobić niż pielęgnować „małego podpalacza”.