dojechać

więc dzisiaj rano dzwoniłem za prętami na zbrojenie ław. Miły Pan obiecał zadzwonić za 15 minut, więc po 3 godzinach zadzwoniłem jeszcze raz. Miły Pan obiecał zadzwonić za 15 minut… No są jeszcze inne składy ze stalą w Mielcu ale nie chcieli nawet słyszeć o transporcie na dzisiaj, a ceny mają porównywalne, zatem czekałem i tym razem było dużo lepiej. Pan zadzwonił, popytał co i gdzie i zanim wyszedłem z roboty wesoły kierowca już czekał na mnie z rachunkiem. Poczekał chyba z 45 minut, ale był nadal wesoły i przekazał mi kwit. A tam fi 12 po 2750 brutto tona, fi 6 po 3300 brutto tona pocięte na metrowe kawałki. Nieźle! Było tego 660kg a zapłaciłem 1890zł z dowozem i tym cięciem. Można taniej, ale to ekspress.

Popatrzyłem na pogodę i pojechałem do domu. Trzeba się było przebrać, zjeść coś… jak normalni ludzie odłożyć wszystko na jutro, bo leje jak z cebra. Po co od razu sąsiadom pokazywać, że się wariaci budują? Dojechałem do domu, a tu dzwoni teściu, że będzie na 16:00 pomóc. Mówię mu że bez sensu, że leje, ale ten nic tylko przyjedzie i koniec. Spoko! Pomyślałem, że skoro mam blaszaka i pręty, to sobie zbijemy przyrząd do gięcia i porobimy strzemiona… ale nie! Zajeżdżam, a tu teściu pierwszą ławę kończy kopać… przemoczony do suchej nitki. Nie chciał się dać przekonać, żeby to zostawić więc musiałem mu pomóc. Spoko. Skończyliśmy i powiedział mi, że jest przemoczony do suchej nitki i jedzie do domu, bo się rozchoruje. A myślałem, że to ja jestem wariatem…

Zostałem więc sam, skręciłem sobie w tym blaszaku blacik do gięcia prętów, wbiłem 2 kołki w ziemię i pozbijałem taki mini stolik. Potem porobiłem w środku 3 szubienice do wiązania zbrojenia. Garaż ma 5m, więc obracając z dwóch stron można skręcić praktycznie całą belkę 12m, a mam mieć takich 6, plus jakieś krótkie odcinki. Jakby jutro padało, to będę miał co robić. Potem powbijałem kilka gwozdyków i pogiąłem coś ponad 100 strzemion. Wszystkich na ławy będzie około 300, więc to jest już jakiś początek.Działa to tak: należy znaleźć sąsiada z prądem w zasięgu kabla, dogadać się z nim co do ceny kWh (1zł wydaje się zdrową ceną) i bez kozery wpiąć wtyczkę tam gdzie trzeba. W tej skrzyneczce jest bezpiecznik i należy go dobrać tak, żeby strzelał pierwszy – jak sąsiad będzie w robocie, to nie trzeba będzie mu okna wybijać, żeby prąd włączyć, tylko kulturalnie, pstryczek pstryk i działa! Całość bez montażu kosztowała mnie chyba 208zł, w tym 55mb kabelka, po 2,70 chyba za metr i jestem z tego EB bardzo dumny. Zgłoszę to chyba na patent…

Przeliczyłem te zbrojenia. Na rachunku 300 sztuk waży 60kg i kosztuje 198 zł. Do tego gięcie (około 2 godziny mojej roboty), więc wychodzi po 0,66zł za strzemiono 20x25cm. Oszczędność 100zł – wychodzi po 50zł/godzinę, więc chyba można uznać.

profity

Wydaje się, że są takie elementy na budowie gdzie nie potrzeba specjalnej wiedzy. Przykładowo klejenie bloczków pióro wpust na zaprawę. Jak pion trzyma to jest ok. Co innego więźba – to już jest sztuka, choć na forum też można znaleźć ludzi którzy pierwszy raz w życiu stawiali więźbę do dachu dwuspadowego na własnym domu, nie mówiąc już o ludziach którzy pierwszy raz w życiu kładli płytki we własnym domu. Nieźle na kryzysie wyjdą te firmy, które nie potrzebują dużych zleceń – oni mogą działać w oparciu o http://klimatyzator.eu remonty mieszkań itp. Zainteresowanie takimi pracami zawsze jest widoczne. Inna sprawa – takie małe firmy powinny się starać o dobrą promocję. Obecność w serwisach takich jak  może przynieść wiele profitów – wystarczy tylko się zaangażować w zapewnienie firmie widoczności w sieci. Wtedy zlecenia na pewno będą widoczne.Jak ktoś nie ma za dużo pieniędzy to je oszczędza i robi więcej sam, licząc się z niedociągnięciami. Wydaje się, że są takie elementy na budowie gdzie nie potrzeba specjalnej wiedzy. Przykładowo klejenie bloczków pióro wpust na zaprawę. Jak pion trzyma to jest ok. Co innego więźba – to już jest sztuka, choć na forum też można znaleźć ludzi którzy pierwszy raz w życiu stawiali więźbę do dachu dwuspadowego na własnym domu, nie mówiąc już o ludziach którzy pierwszy raz w życiu kładli płytki we własnym domu. Jak ktoś nie ma za dużo pieniędzy to je oszczędza i robi więcej sam, licząc się z niedociągnięciami.

robota

w okresie boomu budowlanego powstało morze “firm budowlanych” zakładanych przez chłopcow, którzy przeszpachlowali dwie sciany i mieli kilka wiaderek i szpachelek…

że ostra dyskusja się tutaj wywiązała. Nie zgodzę się z kilkoma wypowiedziami stwierdzającymi, że tańsi zawsze muszą być partaczami. Współpracowałem z wieloma ekipami(głownie elektrycy) i na stałe związałem się z tymi prawie najtańszymi. Dlaczego? Bo swoją robotę wykonywali dużo lepiej i szybciej niż Ci co brali ponad dwa razy więcej. W rezultacie dniówka wychodziła im porównywalnie. Wcale mi to nie przeszkadza, że jeżdżą starym busem czy osobówką. Dla mnie liczy się dobrze zrobiona robota i skończona na czas.

mieli mocne postanowienie “bede bogaty”, wielkie aspiracje i chyba tyle…

zero pojecia o solidnosci i rzetelnosci, zero pojecia o prowadzeniu firmy, koszmarny stosunek do pracy, zleceniodawcow (wtedy kiedy juz dali pieniadze) i pracownikow (kiedy juz swoje zrobili)Dobry temat do pisania postów. Sam się zgadzam z tym, że wielu szmaciarzy i partaczy zabrało mi aż trzy domki do budowy w tym roku. Cena którą mnie przebili była nie do odrobienia. Bez sensu stawiać domek za 35 tys., skoro rok temu za sam dach na takim domku było 25 tys za sam dach. Ci kolesie z Białogardu prześladują mnie już od roku. Jeżdzą starymi osobówkami do roboty, mają młotek i kielnie i wielka firma. A co powiecie o większych firmach budowlanych w których jest powiedzmy 40 pracowników , szefu ciągnie 5 budynków na raz , jeden myślący w ekipie a reszta po szybkim kursie noszenia bloczków . Pijaństwo i olewka , później wychodzą takie domy płaczu tak jak ten na którym aktualnie robię więźbe ! Był sobie pewien domek jednorodzinny co go ponad 100 murarzy przez pół roku budowało , oczywiście nie na raz tylko taka rotacja była w firmie to nie tyczy się do ciebie. Wkurzają mnie beztalencia co to zabierają chleb lepszym od siebie. A cielaki za nimi idą bo tańsi… to jest dramat, a horror gdy po nich sprzątam. tak samo zaczynałem, ale nie kopałem roboty. W piątek widziałem ekipę kaloszowców=paradekarzy. Zepsuli robote, więżba do rozebrania, ale już zostanie,a ludzie inwestorzy wkurzeni na maxa. Ale mogą tacy liczyć np. na mnie. Bo chociaż miałem robić pierwszy (i wzięli sobie tańszych i poprawię to po nich ) to zawsze przyjdę i skończę robotę.

cierpialy i cierpia na tym nadal prawdziwe firmy budowlane i klienci, ktorzy chca cokolwiek wybudowac musieli brac co bylo… (prawdziwe firmy maja duzo pracy…) Dziadostwo dobrze powiedziane ostatnio na budowie gdzie pracowali takiego typu ala fachowcy jak się zapytałem czy już długo pracują w tej branży to mi powiedzieli że [ od paru miesięcy] właśćiciel były górnik już na emeryturze drugi rzeżnik z 20 letnim stażem do tego jakiś były wykładowca gdzie to jego drugi tydzień na budowie.  Wiem że nie ma co oceniać ludzi po wyglądzie i stwierdzić że nigdy nie pracował na budowie i nie potrafi wykonać żadnej żeczy,ale jeśli taki gość robii drugi czy trzeci tydzień to wybaczcie,i co jest najlepsze w tym że tacy mają w pip roboty

Jest nadzieja, ze kryzys zabije firmy walizkowo – bagaznikowe, bo owiele bardziej beda sie liczyc referencje, czego wszystkim zycze…

gwarancja

Kryzys budowlany – kogo cieszy? Na pewno nikogo z branży budowlanej. Ciężej o kredyt to po pierwsze. Następnie dochodzą inne problemy. Wahające się ceny, i to, że każdy mówi o kryzysie – to chyba główny problem. Wszyscy się wzajemnie nakręcają dokładnie, bezsensowny kryzys , Mostostal na Mysiadle upadl .-lada dzień będą rozwiązywac kolejne stacje. 2 lata temu redukował zatrudnienia , a nam chcą wmówić ze kryzysu nie odczujemy, a budowy prężnie sie rozwiajaja . może i wyhamowała ale chyba nie dla wszystkich? Większość ludzi nie dysponuje workiem pieniędzy bez dna więc oszczędzanie jest konieczne. Szczególnie że po budowie jest nie tylko eksploatacja, ale i życie. I to też jest kosztowne  Ci którzy mieli budować domy to i tak budują, bo maja na to pieniadze. nie ma znaczenia czy zaplacą więcej o 5 czy 10 tys. jednak z moich orientacji bierze najmniej i dlatego już kilka osób z mojej okolicy własnie ich zatrudnia. Zgadzam się z przedmówcą – oszczędzać można, ale biorąc pod uwagę tylko materiały o odpowiedniej jakości. To wśród nich należy poszukiwać tych najtańszych.

Często oszczędza się na bezpieczeństwie – brak zabezpieczeń, szkoleń bhp, ochron osobistych. Szybko, szybko, później jest już dużo czasu na przemyślenia.

Polecam przygotować się przed rozpoczęciem prac.
Szczególnie dokumentacja i szkolenia BHP.

W przypadku styropianu do ocieplania budynków warto posłużyć się wytycznymi programu “Gwarantowany Styropian”, dzięki którym można w bardzo prosty sposób wstępnie zweryfikować jakość płyt styropianowych, jeszcze przed zakupem. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej   http://przylacza.com.pl/wypompowywanie-wody-z-zalanych-pomieszczen/ Pocieszy tych, którzy na kryzysie nie ucierpieli. niestety nikt nie ma portfela bez dna – oszczędności to konieczność. Właśnie zastanawiam się nad rozpoczęciem domu i natknęłam się na bardzo ciekawe rozwiązani  Teraz każdy remont można zrobić taniej (szczególnie o własnych siłach), bo materiały budowlane, chemię, a nawet armaturę łazienkową można kupić 50, 60% taniej w outletach budowlanych takich jak np. Powinno się promować tanie budownictwo jednorodzinne, rozwijać perfyferia miast.

Podczas planowania i nadzorowania wydatków na budowę polecam metodę “od ogółu do szczegółu”. jest możliwa, tyle tylko, że trzeba od początku wiedzieć jak to robić. Sposobów jest wiele. Najpopularniejszy to rzecz jasna wykonywanie części prac własnym sumptem. Ale oszczędzić także można na materiałach itp. No i jak ktoś wspomniał trzeba myśleć przyszłościowo i wybierać takie rozwiązania, które w przyszłości pozwolą nam na oszczędną eksploatację.
Należy już na początku wziąć całość środków i zacząć dzielić pieniądze na poszczególne zadania aż do wypełnienia całości robót budowlanych i wykończeniowych.
Działanie odwrotne; składanie całości budżetu z małych zadań może skończyć się tym, że np. wydamy ogromne pieniądze na dach i zostaniemy bez pieniędzy w pół drogi bo nie przemyśleliśmy wydatków na wcześniejszych etapach.
Dobrze rozłożony budżet na początku budowy trzeba już tylko na bieżąco nadzorować i korygować: wydałem więcej na stolarkę – skompensuję ten wydatek tańszą glazurą, itd.
Na takiej zasadzie, bazując na własnych doświadczeniach zbudowaliśmy program do samodzielnego kosztorysowania i nadzorowania remontów dla “niezawodowców”. Sprawdza się też na budowach na etapie stanu surowego.

Kryzys w budownictwie może przyjść w przyszłym roku, może w kolejnych latach. Ale jak narazie jest chyba OK. W zeszłym roku wydano najwięcej zezwoleń budowlanych od wielu lat. Oczywiście nie wszystko przełoży się na budowy, ale na razie prognozy są optymistyczne. O dużym budowaniu w PL można zapomnieć. Jeżeli przyjdzie boom, to już będziemy mieć Ukrainę w UE i ich pracowników. Tak będzie, wspomnicie moje słowa, oby nie.  Dostawcy się wyprzedają, bo coś z zalegającym towarem trzeba zrobić.  Na pewno wykonawców, którzy bazują na materiałach po niższych cenach. Przykładem mogą być firmy zajmujące się np budową drewnianych domów.

zmiana

Głównym powodem była wizyta u architekta, który przekazał nam kilka cennych uwag i poprosił o to abyśmy jeszcze poszukali i postarali się jednak znaleźć coś większego. O dziwo znaleźliśmy z małżonką coś o wiele bardziej nam pasującego i to dość szybko. Architekt również stwierdził, że nowy domek ma potencjał i dlatego na 99% zamówimy właśnie ten projekt, jak tylko uda nam się trochę wybłagać u urbanisty aby zezwolił na powiększenie współczynnika zabudowy na naszej działce. Nowy projekt to . Przyczyny zmiany:
1. Większa powierzchnia (choć nie wiele to jednak jest widoczna, a jak stwierdził architekt budując dom nie warto aż tak ograniczać sobie powierzchni, bo to nie będą duże koszty, a różnica wyraźna)
2. Większa łazienka (metr to zawsze coś), kotłownia (ponieważ będziemy mieli ogrzewanie niegazowe, a dodatkowo zawsze można tam trzymać inne rzeczy jak rowery itd. + kotłownia bardziej oddzielona od części mieszkalnej), spiżarnia (można tam wstawić pralkę, przechowywać odkurzacz, po prostu jest trochę większa i chyba lepiej umiejscowiona)
3. Sypialnia również jest większa i ma ciekawą garderobę.
4. Miejsca na szafy ponieważ w poprzednim projekcie te wąskie kreski to były miejsca na półki (co błędnie interpretowałem jako szafy – np w holu).
5. Dodatkowo garderoba przy wejściu do łazienki.
6. Sprawa drzwi balkonowych w tym projekcie jest rozwiązana od razu (po prostu są tylko jedne – mam na myśli salon bo ja chciałem z jednych zrezygnować)Jeśli chodzi o piwnice to raczej nie będzie mi potrzebna. Po prostu wystarcza mi to co jest, wiec chyba nie ma sensu pakować się w dodatkowe koszty. Plus chciałbym robić jak wspomniałeś sporo metodą gospodarczą, więc lepiej nie brać się za coś na czym się nie zna (ani znajome ekipy). Jak najbardziej myślę o rekuperacji (zwłaszcza że żona jest alergiczką) choć na obecnym etapie moja wiedza na ten temat jest raczej internetowa/forumowa (na pewno rekuperacja z GWC wydaje się być ciekawa). Robiłem sobie różne wyliczenia w excelu (teraz go nie mam przy sobie bo jestem w pracy) i z tego co mi się wydaje (pamiętam) to taka ściana ytong 24 + 20/25 styropianu grafitowego potrafi osiągnąć współczynnik u poniżej 0,1 (chyba, że coś przeszarżowałem w tych zamianach z lambda na U itd…) i właśnie o takim czymś myślałem. Jeśli chodzi o PCi to chyba jest to dla mnie zbyt duży koszt ponieważ ogólnie marzy mi się wybudowanie domku w kosztowych granicach około 350 tyś. zł. Oczywiście bardzo chętnie wysłucham wszystkich rad odnośnie mojego nowego projektu i moich (być może błędnych) założeń.

Generalnie projekty są bardzo podobne, ale stwierdziliśmy że 22 metry w kosztach to nie jest tak dużo, a jednak będzie dużo więcej dodatkowej przestrzeni. Być może uznasz, że to co pisze kompletnie nie pasuje do Twojej wizji wymarzonego domku, ale chciałem opisać Ci najdokładniej dlaczego zdecydowaliśmy się na zmianę.

ewentualność

Na razie ja i żona, ale liczmy, że w przeciągu roku będzie nas troje Przeczytałem setki wpisów na temat CWU i zdania są podzielone, ale wydaje mi się, że jednak większość osób idąc w PC decyduje się na zbiorniki w okolicach tej wielkości.Tak ale należało by się zastanowić do jakiej temperatury nagrzewa się woda w tym bojlerze, bo chyba nie do 50 stopni. Poza tym tak jak mówiłem przy deszczownicy, czy wannie z hydromasażem (oczywiście ja nie mówię, że takie coś mnie insteresuje) taka ilość już nie będzie wystarczała. Chciałbym się zabezpieczyć na ewnentualne “a może by tak”. Pytanie jaka będzie różnica kosztów grzania tych powiedzmy 180 litrów w kompaktowej, a 300 litrów w osobnym zbiorniku na cwu. Oczywiście to na pewno zależy od źrodła ogrzewania. Ale jeżeli nie wychodzi to duża kwota to czy warto z tego rezygnować?

dla wanny około 230-250 litrów pojemności u moich rodziców dla jednej osoby starcza bojler 80 litrów (zasilany z pieca na drewno/węgiel i dodatkowo grzałka z prądem) ..
dla drugiej trzeba chwilę poczekać ale niezbyt długo.. w zasadzie jak się wyleje woda z wanny i kobieta wyjdzie to po paru minutach już można lać kolejną..

Trzeba pamiętać, że przy PC woda CWU grzeje się mniej więcej do temperatury 50 stopni i wydaje mi się, że do większej wanny, czy też prysznica z deszczownicą kompaktowa pompa i jej zasobnik w granicach 180 litrów to może być trochę za mało. Może Arturo czy też inni posiadacze PC wypowiedzą się na jakie zbiorniki się zdecydowali i co było tego przyczyną?

tańszy

Warto się zastanowić, czy nie zrezygnować z niektórych proponowanych w projekcie rozwiązań lub zamienić je na tańsze lub tylko pozornie droższe.
1. Jak w przytoczonym w poście powyżej przykładzie z długą płytą stropową zamiast słupa, czasami opłaca się na coś wydać więcej pieniędzy, bo może się okazać w ogólnym rozliczeniu, że jest to tańsze, o efekcie wizualnym już nie wspominając
2. Podobną sytuację miałam ze słupem zewnętrznym mającym podpierać zadaszenie nad wejściem (taras poddasza). Jego fundament był kilka metrów niżej, więc już na etapie projektu kazałam go zlikwidować, a nadwieszenie jest zazbrojone jak balkon.
3. Wybór stropu może przynieść oszczędności lub wydatki.
Mam położony strop z płyt kanałowych, które po zaszpachlowaniu od dołu zamków można tak zostawić (w stylu industrial) lub pociągnąć wyłącznie gładzią. Ich cena + wieńce + robocizna + dźwig, jest porównywalna ze stropem monolitycznym wylewanym na budowie, ale przynajmniej bez strachu o jakość wykonania (warto zrobić własne wyliczenia dla konkretnego domu/lokalizacji). Jego ułożenie to tylko 4 godziny (+ zazbrojenie i wylanie wieńców) i możemy go obciążać paletami pustaków. W kanałach można poprowadzić instalacje elektryczne, WM, odkurzacza centralnego itp.
Jeszcze ładniejszą, gładsza powierzchnię ma strop filigran (moim zdaniem szkoda go nawet malować), jednak dodatkowo wymaga wylania nadbetonu.
Stropy gęstożebrowe nie obejdą się bez tynkowania lub podwieszanych sufitów, i jeśli takie planujesz, bo chcesz w nich ukryć oprawy oświetleniowe czy kanały WM, to możesz ten strop brać pod uwagę, w innym wypadku szkoda kasy (ale tu też warto zrobić wyliczenia dla konkretnego domu w konkretnej lokalizacji).
Decyzję co do wyboru stropu warto podjąć przed udaniem sie do architekta lub podczas trawania prac nad projektem koncepcyjnym.
A przed wyborem stropu należało by zrobić sobie tabelkę z wadami i zaletami danego rozwiązania.
4. Ważny jest też wybór materiału na ściany, czy w ogóle systemu budowy. Może to być jak u pollo_loco murowanie bez wody, lub też zamówienie domu z prefabrykatów.
Byłam kiedyś na budowie domu z płyt keramzytobetonowych, dotykałam tych ścian – wystarczy przeciągnąć tylko gładzią lub wytapetować Otwory na puszki i przewody robią od razu w fabryce, więc to też obniża koszty pracy instalatora.
5. Na swojej budowie dla piwnicy wybraliśmy ściany żelbetowe wylewane w szalunkach systemowych nie tylko z powodów konstrukcyjnych i technicznych (beton wodoodporny), ale też dlatego, żeby ich później nie tynkować (piwnica przeznaczona także na rekreację).

Znalezione obrazy dla zapytania dom energooszczędny

Na etapie projektu można sporo grosza przyoszczędzić,bez pogorszenia funkcjonalnosci czy też komfortu życia a wbrew pozorom,mozna ten komfort zycia polepszyć za mniejszą kasę niż gdybyśmy budowali wg projektu.

Po pierwsze,system grzewczy bezobsługowy,gdzie nie jest konieczne wybudowanie czy posiadanie osobnego pomieszczenia na kocioł zwany kotłownią i na etapie wyboru projektu mozna wybrać projekt z jak najmniejszym pomieszczeniem rzędu 2-3m2 lub na etapie adaptacji można “kotłownię” projektową przerobić na pomieszczenie uzytkowe a wkleić gdzieć we wnękę nasze urządzenie grzewcze bezobsługowe,które potrzebuej dosłownie 1m*1m powierzchi.Mamy zaoszczedzoną kasę na rezygnacji z kotllowni a tym samym komfort zycia nam się polepszy bo przechodzimy z paliwa stalego na bezobsługowe ogrzewanie.

Po drugie,mając ogrzewanie bezobsługowe,rezygnujemy na etapie adaptacji z postawienia kominó bo do niczego nam nie będą potrzebne,jeśli ktoś nie planuje kominka to z dachu nie będzie wystawał żaden komin.Kolejna kasa zaoszczędzona.

Po trzecie,ściana,mozemy w dowolnej chwili zamienić materiał na ściany konstrukcyjne na najtańsze na rynku(różnice w cenie m2 są spore) a za to albo pozostawimy współczynnik przenikania ciepła jak w projekcie czym oszczedzamy na m2 ścian lub te oszczedzności przeznaczamy na pogrubienie izolacji czym zyskujemy komfort niższej ekslpoatacji domu w przyszłosci.

Po czwarte,strop,w parterówkach,jeśli jest strop lany,możemy go zmienić na strop drewniany tańszy zdecydowanie.

Po piate,fundamenty,warto przeliczyć czy płyta fundamentowa nie wyjdzie nam taniej niż tradycyjny fundament a tym samym zyskujemy komfort zycia po raz kolejny likwidując calkowicie mostki termiczne do gruntu.

instalacje

Chcę kupić działkę za gotówkę a dom wybudować z pomocą kredytu.
Moje pytania:
1) Czy aby uzyskać zgodę na budowę trzeba mieć fizycznie wykonaną drogę czy wystarczy ze jest wyznaczona na mapie i wpisana w księgę wieczystą o współudziale w drodze dojazdowej
2) czy aby uzyskać zgodę na budowę trzeba mieć wykonane przyłącza mediów ? czy wystarczy uzyskanie warunków podłączenia mediów od zarządców tymi medami

Musisz mieć zapewniony dojazd,jeśli jest z drogi wewnętrznej prywatnej to ona musi mieć połączenie z drogą gminną,teraz wystarczy na papierze ale przy budowie to utwardzenie konieczne.

Wystarczą warunki-w tej chwili nawet jeśli to będzie zgłoszenie a nie PnB to chyba nawet nie,ale nie każdy bank chce dawać kredyt na zgłoszenie tylko wymaga PnB.

Pytam o to, czy mogę wnioskować o kredyt na budowę nie mając fizycznie drogi – jest tylko zaznaczona na planie. Jest to wewnetrzna droga około 50metrów od mojej działki przez dzialki sasiadów – 2 ..do drogi gminnej.
Dostając kredyt na budowę – przed jej rozpoczęciem wybudowałbym drogę utwardzoną na czas budowy.

WZ jest – więc składam wniosek o PnB i jesli otrzmam zgodę – składam wniosek o kredyt tak ? Z pierwszej transzy wyknuję drogę/media/fundamenty – kolejne transze na budowę domu ?
Tak to wygląda w rzeczywistości ? Transze od banku będziesz otrzymywał według harmonogramu prac który sam przygotujesz. Musisz tam wpisać w.w. zaplanowane inwestycje. I tutaj uwaga – bank wypłaci kolejną transze gdy “rozliczysz” się z pierwszej. Przemyśl czy napewno wyrobisz się z mediami przed rozpoczęciem budowy domu. Z mojego doświadczenia, dostawcy mediów to największe ryzyko w całej budowie, nie jedna przeprowadzka przeciągnęła się o kwartał / półrocze dzięki uczynności gazowni czy wodociągów. Dlatego ja osobiście rozmazał bym przyłącza mediów po całym harmonogramie budowy. Chyba że bank będzie elastyczny, tylko musisz to mieć zapisane w umowie kredytowej. Handlowiec, przepraszam doradca, obieca Ci wszystko
Tak samo jesli chodzi o przyłącza mediów. Teraz wystarczą tylko warunki przyłączy – w tym wykonanie niezbędnych do budowy wody i prądu a resztę mogę wykonać gdy uzsykam środki z banku tj kanalizacja i gaz ?

instalacja

zastanawiam się nad wyborem pompy ciepła do C.W.U – nie mogę znależć jakiegoś rozsądnego porównania tego typu urządzeń, Tego typu pompy dla małej liczby osób (4-5 lub mniej ) są z zasady nieopłacalne, ale zakazu stoswania nie ma. Jakby nie liczyc im pompa drozsza tym bardziej nieopłacalnaGrzanie cwu trzeba rozpatrywac w odniesieniu do zródła grzewczego. Jezeli dom jest stary i nie zmieniamy instalacji co i zródła grzewczego a jedynie modernizujemy cwu to najtansze inwestycyjnie, a ekploatacyjnie porównywalne z gazem jest grzanie cwu w II taryfie (g12w). Nie znam Twojego przypadku i dlatego nie podam rozwiązania optymalnego.

To bardzo ciekawe urządzenie, zwłaszcza do modernizacji istniejących systemów grzewczych.
Kompaktowa pompa ciepła w wykonaniu monoblokowym wyposażona jest we wszystkie elementy, niezbędne do efektywnego podgrzewania CWU. Kompaktowa obudowa zawiera oprócz pompy ciepła także zasobnik ciepłej wody o pojemności 250 litrów i regulator..

Alternatywnie dostępna jest ze zintegrowaną wężownicą do dogrzewania wody przez kocioł grzewczy lub instalację solarną. Obydwa modele przygotowane są do zasilania prądem z własnej instalacji fotowoltaicznej.
Pompa ciepła Vitocal 060-W przewidziana jest dla domów jednorodzinnych, nowych i modernizowanych. Idealnym przypadkiem zastosowania jest jej wykorzystanie do schładzania powietrza, na przykład w piwnicach win lub składach żywności.

W lecie może ona być urządzeniem do przygotowywania cwu (odciąża kocioł), a w zimie, gdy pracuje kocioł, może stanowić zasobnik na cwu.A mogę dopytać na jakiej podstawie twierdzisz, że takie urządzenia są nieopłacalne? Mówimy tutaj oczywiście o pompach ciepła do CWU. Prowadziliśmy kiedyś obliczenia, za ile nasza pompa ciepła miesięcznie przygotuje cwu dla typowej czteroosobowej rodziny – wyszło to około 42 PLN. Podaj Twoje uzasadnienie.

Pompa ciepła wersji na powietrze obiegowe wykorzystuje powietrze z pomieszczenia, w którym jest zainstalowana. Pobiera z niego część ciepła i podnosi je do poziomu temperaturowego ok. 62°C. W ten sposób powietrze zostaje równocześnie osuszone – a to chroni substancję budowlaną przed korozją biologiczną i podwyższa komfort mieszkania.

Do przestawienia na pracę na powietrzu zewnętrznym służy zawarty w zakresie dostawy adapter.  pracuje efektywnie przy temperaturach zewnętrznych do -5°C. Pompę ciepła do podgrzewu CWU można ustawiać w pomieszczeniach o wysokości powyżej 2 metrów.

telewizja

Armenia jest usytuaowana w jednym z najgorszych geopolitycznie położeń na świecie i nie widać dobrych scenariuszy rozwiązania istniejącej tam sytuacji. Dalszy rozwój sytuacji w tym regionie pogarszać mogą inne czynniki zewnętrzne, jak przede wszystkim rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie oraz sytuacja wokół Rosji, na którą naciska coraz bardziej dążący do wojny Zachód. Możliwe jest też rozszerzenie się konfliktu bliskowschodniego na Kaukaz, gwałtowne pogłębienie się niestabilności w Turcji, zapaść wewnętrzna w biedniejącym bo uzależnionym od eksportu ropy Azerbejdżanie, itp. Wszystko to sprawia, że żyjące pokolenie Ormian, jak zresztą prawdopodobnie i cała ludzkość, staje przed nieznanymi dotąd w historii, dramatycznymi wyzwaniami.

nic nie wciska tylko podrzuca różne ciekawostki i słusznie – wielorakość jest cenna. Ja radziłabym mu tylko przestanie powoływać się na ‚Folwark zwierzęcy’. P C Roberts ma wiele racji w tym co pisze, chociaż w tym artykule nie elektroniczny system glosowania jest najważniejszy ale ekonomia.

Można by nawet chyba stwierdzić, że jest to scenariusz przechwytywania jej przez wąską grupkę ludzi, manipulujących społeczeństwem dla własnych celów.
Orwell teoretycznie opisywał komunizm.
Tyle że ten opis pasuje i do dzisiejszych czasów.
Pisanie historii od nowa, zmiana sojuszy, manipulowanie informacją, wskazywanie wroga, seanse nienawiści, odbywają się już w sporej części krajów.
Politycy na razie kanalizują emocje.
Kontrolują sytuację.
Tyle że ten proces może się wymknąć spod kontroli.
Jak wiele innych procesów społecznych, nieprzewidywalne są efekty zapoczątkowane kiedyś, przez kogoś, dla własnych celów.

Można by nawet chyba stwierdzić, że jest to scenariusz przechwytywania jej przez wąską grupkę ludzi, manipulujących społeczeństwem dla własnych celów.
Orwell teoretycznie opisywał komunizm.
Tyle że ten opis pasuje i do dzisiejszych czasów.
Pisanie historii od nowa, zmiana sojuszy, manipulowanie informacją, wskazywanie wroga, seanse nienawiści, odbywają się już w sporej części krajów.
Politycy na razie kanalizują emocje.
Kontrolują sytuację.
Tyle że ten proces może się wymknąć spod kontroli.
Jak wiele innych procesów społecznych, nieprzewidywalne są efekty zapoczątkowane kiedyś, przez kogoś, dla własnych celów.

Wydaje się, ze ani fakt wygrania wyborów przez PiS w Polsce ani fakt popularności Trumpa w Ameryce ani popularność różnych partii populistycznych na świecie, nie jest wystarczającą motywacja do mówienia głośno o przyczynach takiego stanu rzeczy.